Pierre Rene - lakiery hybrydowe

Cześć Dziewczyny!
Na dziś weźmiemy pod lupę kolejne lakiery hybrydowe, tym razem marki Pierre Rene. Z tą recenzją czekałam dość długo, ale o tym za chwilę. Na początek pokażę Wam kolory, trochę o nich opowiem, a następnie opiszę swoje spostrzeżenia. Zapraszam!
Wszystko co potrzebne do wykonania manicure hybrydowego zamknięte było w czarny kartonik z białym logo marki. Klasycznie, minimalistycznie i elegancko, czyli tak jak lubię. Wewnątrz znalazły się cleaner oraz remover do usuwania lakieru hybrydowego, z którego jak wiecie nigdy nie korzystam. Pilniczkiem idzie mi to o wiele sprawniej.
Były również folie z tkaninką, która pomaga w odmaczaniu hybryd. Pierre Rene było pierwszą marką, u której zauważyłam, że są one pomarszczone, a nie tak jak u większości firm gładkie. Niby szczegół, ale jak dla mnie bardzo pozytywny.
U mnie już pierwszym problemem, jaki napotkałam była baza. Jak dla mnie zbyt lejąca, przez co ciężko mi się z nią pracowało. Z utwardzaniem nie ma żadnego problemu, jednak od początku bardzo zniechęciła mnie do siebie. Bardzo podobnie jest z topem. Dodatkowo po tygodniu, a może i wcześniej zaczął tracić błysk i matowieć. Zdecydowanie jest to nie do przyjęcia, tym bardziej, że mam u siebie produkt, który przez cztery tygodnie wygląda idealnie. Teraz, przeglądając stronę PR, znalazłam informacje, że to nie są baza i top hybrydowy, a żel podkładowy i żel nawierzchniowy. Wielka szkoda, że nie znalazłam tej istotniej informacji na żadnej buteleczce. Dlaczego to takie istotne? Przeczytajcie do końca :)
Oba produkty, tak jak i lakiery hybrydowe mają długie, podwójne pędzelki. Operowanie nimi również nie należy do najprzyjemniejszych.

no.12 - coralish 
Ten kolor miała na paznokciach moja mama. Uwielbia mocne czerwienie, więc postanowiłyśmy, że w jednym z manicure wypróbujemy właśnie ten lakier. Niestety, ten kolor taki nie jest. W buteleczce wydaje się być całkiem fajny. Na paznokciach wychodzi jasno, nieco pomidorowo. Krycie również nie jest jego mocną stroną. Mama miała trzy warstwy standardowej grubości, a i tak widziałyśmy prześwity na końcach. Utwardza się bez zarzutu, ale nie wiem czy zobaczycie go kiedykolwiek na moich paznokciach.

no.27 - mint 
Mięta jest naprawdę piękna. Kryje troszkę lepiej niż powyższa czerwień, ale tutaj też nie ma szału. Mimo to kolor niweluje wszystkie mankamenty. Świetnie będzie wyglądał zarówno do opalonej skóry na lato, ale także w chłodnych stylizacjach zimowych, bo swoimi zimnymi tonami naprawdę mrozi.

no.33 - persian indigo 
Kolor idealnie pasujący do mojego samochodu. Intensywne indigo, które mi nie pasuje na wszystkie paznokcie, ale jako dodatek jest genialny. Kryje po dwóch warstwach i utwardza się w 30 sek w lampie LED 48 W.

no.38 - carmine
Tutaj miałam małą zagadkę. Oczywiście nie trudno domyślić się o jaki odcień czerwieni chodzi spoglądając na nazwę tej hybrydy. Jednak ja karmin znam z zupełnie innych tonów. Kolor karminowy to ciepły i ciemny kolor pochodny, mieszanka brązu z czerwonym wpadająca w bardzo ciemny róż. Bywa mylony z bordowym (źródło: http://pl.kolory.wikia.com/wiki/Karminowy), więc nie wiem czy to ogromny błąd przy nadawaniu nazw, czy Pierre Rene zna inny kolor karminowy. Moim zdaniem, to czerwień mocno wpadająca w róż, która jest neonowa. W tym przypadku, podobnie jak do NO.12 trzeba nałożyć przynajmniej trzy warstwy, aby dobrze zakryć płytkę paznokcia bez prześwitów. Dla mnie to zdecydowanie za dużo, więc rzadko będziemy ze sobą współpracować.
Do mojego boxa dołączony był także pyłek, gwarantujący efekt lustra. W tym wypadku nie mam do czego się doczepić, bo bardzo podoba mi się to co otrzymuję.
Mam nadzieję, że dotrwałyście do tego miejsca. W końcu mogę Wam powiedzieć co sądzę o lakierach hybrydowych marki Pierre Rene. Niestety, nie jest dobrze. Nie jest nawet zadowalająco czy przeciętnie. Jest okropnie...
Mojej mamie na paznokciach trzyma się absolutnie wszystko. Nie ważne czy to tania chińszczyzna za 3 zł czy lakiery z wysokiej półki cenowej. W każdym razie, tak myślałam zanim zaczęłam pracę z tymi hybrydami. Po skończonym manicure byłam zadowolona z efektu. Całość prezentowała się bardzo ładnie, w stylu mamy. Jednak po paru dniach zobaczyłyśmy, że jeden paznokieć się odkleił. Później drugi, trzeci, piąty. Aż finalnie spadły wszystkie 10. Postanowiłam przetestować to na sobie, na nadbudowanych paznokciach. Efekt był dokładnie taki sam. Najczęściej zaczynały odklejać się od wolnego brzegu, kawałkami łamiąc się. Długo szukałam przyczyny. U mnie to normalne, ale u mojej mamy to naprawdę jakaś apokalipsa. Znalazłam ją pisząc ten post. Baza hybrydowa, która powinna być bazą hybrydową jest żelem podkładowym. Jak wiadomo, żel jest dużo twardszy niż baza hybrydowa, przez co znacznie mniej pracuje i szybciej odkleja się od naturalnej płytki paznokcia. Nie próbowałyśmy połączyć Pierre Rene z inną bazą. Szczerze mówiąc mam wiele podobnych kolorów do tych, które prezentuję Wam dziś i wiem, że zawsze świetnie się sprawdzą. Te z PR jak na razie idą w kąt, ale może kiedyś jeszcze je wykorzystam, chociażby do Blur Effect.

Znacie lakiery hybrydowe Pierre Rene? Jak u Was się spisują? Który z dzisiejszych kolorów najbardziej Wam się podoba?

129 komentarzy:

  1. Nie miałam jeszcze lakierów z tej firmy, ale z chęcią przyjrzę się ich ofercie :) Kolorki przedstawione przez Ciebie są niestety nie w moim stylu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ich nie wybierałam :D. To firma mi takie wysłała ;p

      Usuń
  2. Ja mam dwa kolorki lakierów od PR i całkiem przyjemnie się ich używa, a raczej nie jestem osobą wymagającą w tej kwestii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety jestem wymagająca. Dziś otrzymałam kolejną paczkę, tym razem już w nowych buteleczkach i jestem ciekawa jak się spiszą

      Usuń
  3. Chciałabym wypróbować ich lakiery hybrydowe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak to dobrze, że nie skusiłam się na lakiery tej marki, choć miałam wielką ochotę na ten miętowy i drugi w odcieniu nude ;) Zamiast nich wybrałam lakiery od Eveline i nie żałuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eveline są świetne. Bardzo lubię ich gęstość i pędzelki.

      Usuń
  5. Miałam lakiery tej marki i całkiem nieźle u mnie wypadły. Dorwałam jak tylko weszły na rynek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super! U mnie się nie sprawdziły, ale dostalam dziś nową formułę i jestem jej bardzo ciekawa.

      Usuń
  6. szkoda, że ich jakość jest aż tak zła :/ kolory ładne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam lakiery hybrydowe Pierre Rene z nowej linii. Gęstość, buteleczka, pędzelek, krycie wszystko na plus.

      Usuń
  7. Szkoda, bo kolorki ładne. Ja lakierów tej marki nie miałam okazji próbować.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolorki są piękne. Ja jednak wolę żelki. Dłużej mi wytrzymują.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiedziałam, że ta marka ma lakiery hybrydowe - piękne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda że okazały się takie felerne, bo kolory mają piękne.

    OdpowiedzUsuń
  11. Z Pierre Rene nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku :) Bardzo ładne kolory mają te lakiery, szkoda, że są kiepskiej jakości :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajne kolorki! Będę musiała odświeżyć sobie moją kolekcję o coś takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam lakierów tej marki ale kolory mają bardzo fajne

    OdpowiedzUsuń
  14. MAm jedną hybrydę tej marki i przyznam że jest niczego sobie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może tylko mi się takie ferelne trafiły? :D

      Usuń
  15. 2 i 3 kolorek mnie urzekł są pięknie nie znam jeszcze lakierów tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  16. O nie wiedziałam, że mają też hybrydy

    OdpowiedzUsuń
  17. Nawet nie wiedziałam, że mają hybrydy :P. Mięta piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne kolory, ale widzę że nie warto ich kupować.

    OdpowiedzUsuń
  19. Miętowy jest przepiękny :) Nie wiedziałam, że marka ma w ofercie także lakiery.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam ich jeszcze, ja u kosmetyczki robię tylko lakierami NeoNail.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat rozpoczęłam współpracę z NeoNail. Od lipca działamy :D

      Usuń
  21. Nie czuję potrzeby by je testować, w paznokciach stawiam na znane mi marki - semilac, neonail, indigo, sleek shine. Mało eksperymentuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z NeoNail udało mi się nawiązać współpracę :)

      Usuń
  22. O super. Zawsze myślałam że mają tylko kosmetyki kolorowe a tu niespodzianka :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Jeszcze nigdy nie korzystałam z produktów tej firmy. Ale kolory super! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. nie lubię takich lejących baz, ale hybrydy bym spróbowała

    OdpowiedzUsuń
  25. Też nie lubię takich rzadkich baz, wybieram te gęste. A kolorki całkiem fajne.

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo fajne kolorki:) Ostatnimi czasy polskie firmy bardzo sie rozwijaja i poszerzaja swoj asortyment takze super:D!

    OdpowiedzUsuń
  27. Wybrałaś bardzo fajne kolory przyznaje że sama chciałabym wypróbować te Hybrydy i za niedługo to zrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dziś dostałam nową formułę, więc jestem jej ciekawa.

      Usuń
  28. Szkoda ze się nie sprawdziły. Uzywam kilku produktów do makijażu tej marki i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Oj nawet nie wiedziałam że marka Pierre Rene ma w swojej ofercie lakiery hybrydowe ;) Mięta wpadła mi w oko od razu ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Szkoda, że produkty nie sprawdziły się...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, bo miałam na nie kilka pomysłów.

      Usuń
  31. Ja w tym temacie będę nudna ;) Nie używam hybryd, więc nie wiem jak się sprawdzają. Szkoda, że tak słabo wypadły, bo kolorki ładne.

    OdpowiedzUsuń
  32. nie wiedziałam, że marka ta oprócz kosmetyków ma jeszcze produkty do paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nigdy nie stosowałam lakierów tej firmy. Bardzo pdobają mi się ich odcienie.

    OdpowiedzUsuń
  34. Kolorki są ładne, ja jednak nie używam hybryd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy akurat ja mogłabym na stałe wrócić do normalnych lakierów :D

      Usuń
  35. Hybryd nie znam, ale miałam kiedy zwykły lakier i go uwielbiałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może był lepszej jakości niż hybrydy ;P

      Usuń
  36. czerwien chyba nigdy nie wyjdzie z mody

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie wiedziałam że ta marka ma hybrydy w swojej ofercie więc chętnie bym spróbowała. Tu podoba mi się moja ukochana czerwień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta czerwień wypada naprawdę bardzo słabo :/

      Usuń
  38. Kolor Carmine bardzo wpadł mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Od nich lakierów jeszcze nie miałam ale mam całkiem sporo kolorówki o której niedługo napiszę :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Czyli wiem, żeby tych lakierów nie kupować. Szkoda, bo kolory mają ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  41. Odpowiedzi
    1. Faktycznie, niektóre są całkiem fajne. Jednak kolor to nie wszystko :)

      Usuń
  42. Kiedyś udało mi się wygrać lakier PR i niestety nie miał premiery na blogu ;) Zgadzam się z Tobą, jakość nie jest najlepsza niestety :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to super, że mamy taką samą opinię :)

      Usuń
  43. No proszę widzę, że teraz każda firma wprowadza swoje hybrydy ;) Ja wolę marki, które specjalizują się wyłącznie w stylizacji paznokci, wtedy mam wrażenie, że jakość jest lepsza.
    Nie wiedziałam, że Pierre Rene mają hybrydy ;) ciekawe kolorki.

    OdpowiedzUsuń
  44. Miałam z Pierre Rene kolor biały i byłam średnio zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja czytałam dużo zachwytów na temat hybryd Pierre Rene, a tu proszę. Miałam kilka odcieni na wishliście już od jakiegoś czasu, ale teraz chyba podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może te z nową formułą zbierają tyle zachwytów. Te, które ja mam są bardzo słabe.

      Usuń
  46. Moja mama używa tych hybryd :) są dostępne stacjonarnie w Naturach :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Widzę, że masz 'stare' buteleczki - oni teraz zmienili formułę i buteleczki, może te nowe by Ci podpasowały. Chociaż nie wiem, czy jak tak bardzo się zraziłaś, to czy będziesz chciała je wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostałam nowe buteleczki, ale jak na razie nie będę ich testować :)

      Usuń
  48. Mint - cudowny kolorek, ciekawa jestem go na paznokciach. Ja na samym początku mojej przygody kupiłam chyba base w dobrej cenie (jakaś promocja) ale niestety szału nie było :) Bez promocji wole dołożyć parę złotych i kupić z neonail

    OdpowiedzUsuń
  49. na moich paznokciach te lakiery też się odklejają i nie ważne czy mam bazę Semilaca czy Pierre Rene, niestety jakość tych lakierów jest bardzo przeciętna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę je przetestować na bazie z NeoNail :)

      Usuń
  50. Nie wiedziałam, ze maja hybrydy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tak samo, nie wiedziałam że mają hybrydy. Kolorki ładne ;)

      Usuń
    2. Dla mnie to też było zaskoczenie :)

      Usuń
  51. Na mnie czekają Pierre Rene, tylko nie wiem czy wiesz o tym, że oni teraz zupełnie zmienili formułę produktów? Są inne, w innych , mniejszych buteleczkach. Może ta nowa formuła sprawdzi się lepiej. Mam w planie je przetestować, ale mam tak ciemny kolorek że mnie do niego nie ciągnie latem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wczoraj dostałam kolejne cztery, ale trzy są faktycznie ciemniejsze i na inną porę roku, jak dla mnie, chociaż moja mam upatrzyła sobie na kolejne mani ich czerwień :)

      Usuń
  52. Też nie lubię takich rzadkich baz, wybieram te gęste.

    OdpowiedzUsuń
  53. Kolory świetne:) Ja jednak zrezygnowałam na jakiś czas z hybryd :)

    OdpowiedzUsuń
  54. nawet nie wiedziałam że Pierre Rene posiada lakiery hybrydowe, wstyd! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie aż taki wstyd, bo ja też nie wiedziałam :D

      Usuń
  55. Kolorki świetne - wszystkie 😍

    OdpowiedzUsuń
  56. Czekam na jakies ładne zdobienie *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o PR to myślę, że sobie poczekasz :)

      Usuń
  57. Nawet nie wiedziałam, że ta marka ma hybrydy.

    OdpowiedzUsuń
  58. Nie miałam jeszcze okazji wypróbować tych lakierów... Muszę w końcu kliknąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tej starej formuły nie ma czego żałować :D

      Usuń
  59. Z tej marki nie miałam jeszcze hybryd, ten miętowy kolor śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Piękne są te kolory. Szkoda tylko, że ich jakoś jest kiepska.

    OdpowiedzUsuń
  61. nie wiedziałam, że mają swoje lakiery ;) ja tam zostaję przy moich sprawdzoonych

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Będzie mi bardzo miło! ❤
Komentując bloga zgadzasz się na przetwarzanie danych. Dane te przetwarzane są dobrowolnie i w każdej chwili możesz z tego zrezygnować. Celem ich zbierania jest zapobieganie Spamu
Na wszystkie pytania odpowiadam pod komentarzem.