Synchroline, Aknicare, żel, krem i roller

Z marką Synchroline znam się już bardzo dobrze. Wcześniej na blogu opisywałam Wam krem koloryzujący oraz preparat w sprayu. Dziś to żel do mycia twarzy, krem do twarzy i roller na pojedyncze zmiany. Jeśli jesteście ciekawe jak to trio się u mnie sprawdziło, to zapraszam na wpis!

Seria Aknicare to wyroby medyczne przeznaczone do terapii z trądzikiem o słabym i średnim nasileniu Preparaty AKNICARE zarejestrowane są jako wyroby medyczne - wykazują właściwości terapeutyczne przy zachowaniu bezpieczeństwa dermokosmetyku. Przeznaczone są do stosowania miejscowego w przypadku trądziku pospolitego: wykwitów niezapalnych (zaskórniki otwarte, zamknięte) oraz zapalnych o słabym i średnim nasileniu. Gama Aknicare w skuteczny sposób kontroluje mikrośrodowisko jednostki włosowo-łojowej, działa seboregulująco, przeciwbakteryjnie, wpływa na fizjologiczne różnicowanie się komórek naskórka oraz wykazuje właściwości przeciwzapalne. Aknicare w swym składzie zawiera opatentowane połączenie składników aktywnych, działających na 4 przyczyny powstawania trądziku:
  • nadprodukcja łoju i wpływanie na jakość łoju- linolan etylu, mleczan cynku
  • nadmierna keratynizacja naskórka w obrębie jednostki włosowo-łojowej- kwas salicylowy, linolan etylu, cytrynian trietylu
  • kolonizacja Propionibacterium Acnes - GT-Peptide-10
  • Stan zapalny- cytrynian trietylu
  • Skuteczność składników gamy Aknicare poparte jest badaniami naukowymi (publikacja w British Journal of Dermatology-2007).
Ponad to:
  • nie zawierają retinoidów ani antybiotyków oraz nie powodują oporności na bakterie
  • nie powodują przesuszenia skóry, podrażnienia
  • mogą być stosowane samodzielnie, bądź uzupełniająco w terapii trądziku o silnym nasileniu (retinoidy doustne, antybiotykoterapia)
  • nie są fototoksyczne - nie wywołują podrażnienia skóry na skutek promieniowania UV, stąd też mogą być stosowane przez cały rok.

ŻEL OCZYSZCZAJĄCY DO SKÓRY TŁUSTEJ I TRĄDZIKOWEJ 
Delikatny żel oczyszczający do skóry z tendencją do trądziku i przetłuszczania się. Dzięki obecności 1 % kwasu pirogronowego działa keratolityczne, komedolityczne, przeciwbakteryjne, sebostatycznie.

SKŁAD: AQUA (WATER), PEG- 120 METHYL GLUCOSE DIOLEATE, SODIUM MYRETH SULFATE, DISODIUM LAURETH SULFOSUCCINATE, COCAMIDOPROPYL BETAINE, SODIUM LAURYL GLUTAMATE, SODIUM DILAURETH-7 CITRATE, PYRUVIC ACID, TRIETHYL CITRATE, PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL, PROPYLENE GLYCOL, PHENOXYETHANOL, SODIUM CHLORIDE, TRICLOSAN, DISODIUM EDTA, IMIDAZOLIDINYL UREA, PARFUM (FRAGRANCE).
Żel zamknięty jest w bardzo praktycznej butelce z pompką. Dla mnie, jak już wiecie, wszelkiego rodzaju pompki są najlepszym rozwiązaniem, bo zachowywana jest higiena. Jest transparentny o miłym zapachu, ale nieco bardziej rzadki niż przeciętny tego rodzaju kosmetyk. Warto uważać, aby nie przelał się przez palce. Na moją twarz wystarczą jedna, dwie pompki. To wszystko zależy od tego czy wcześniej zmyłam makijaż micelem czy nie.
Używam go już z 1,5 miesiąca i dopiero w połączeniu z odpowiednio dobranymi kosmetykami pielęgnacyjnymi zaczęłam zauważać pozytywne efekty, choć nie są one aż tak bardzo widoczne z dnia na dzień. Moim problemem są zaskórniki zamknięte, które pojawiły się po kuracji jednym z serum, o którym już Wam wspominałam, a nie trądzik ze zmianami ropnymi. Żel dobrze oczyszcza twarz, która po spłukaniu wodą jest lekko ściągnięta, ale tonik przywraca jej odpowiednie pH. Stosuję go tak jak zaleca producent, czyli pozostawiam na 30 sekund. U innych blogerek czytałam, że dzięki temu nie muszą używać już peelingu, bo zawarty kwas dobrze złuszcza naskórek. W moim  przypadku oczywiście złuszczenie jest odczuwalne, ale nie na tyle, aby pominąć peeling. Dlatego pomimo wykonywanej 1-2 w tygodniu mikrodermabrazji diamentowej, wspomagam się innym, zazwyczaj enzymatycznym. Ze zmyciem makijażu radzi sobie w dobrze. W przypadku żelu do mycia twarzy najważniejsze było, aby nie pogorszył stanu mojej cery i w tej kwestii sprawdził się całkiem ok. Aplikowałam go na twarz w dwojaki sposób. Albo była to szczoteczka soniczna, której nota bene przestałam używać, aby sprawdzić czy to można ona powoduje zwiększoną liczbę grudek pod skórą, albo dłońmi. W obu przypadkach nie ma żadnej różnicy ze skutecznością działania tego kosmetyku, wszystko jest w jak najlepszym porządku.

Preparat przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry tłustej, ze słabo i średnio nasilonym trądzikiem zapalnym oraz do podtrzymywania zakończonego leczenia dermatologicznego. Aknicare cream kontroluje objawy trądziku, nawilża skórę oraz nadaje efekt matujący.
SKŁAD: AQUA (WATER), TRIETHYL CITRATE, ALCOHOL DENAT., CETEARYL ALCOHOL, ETHYL LINOLEATE, POLYACRYLAMIDE, ZINC LACTATE, ARACHIDYL ALCOHOL, OLIGOPEPTIDE- 10, SALICYLIC ACID, SODIUM HYALURONATE, CETEARYL GLUCODIDE, BEHENYL ALCOHOL, BIS- ETHYLHEXYL HYDROXYDIMETOXY BENZYLMALONATE, ARACHIDYL GLUCOSIDE, BUTYLENE GLYCOL, LAURETH-7, PENTAETYTHYTYL TETRA-DI-t-BUTYL HYDROXYHYDROCINNAMATE, C13-14 ISOPARAFFIN, SODIUM HYDROXIDE, PARFUM (FRAGRANCE)
Emulsja zamknięta jest w 50 ml tubce wykonanej w miękkiego plastiku. Jest ona zakręcana, więc tutaj wolałabym, aby wydobywanie odbywało się nieco inaczej. Zapach ma delikatny, ale orzeźwiający i bardzo przyjemny. Koloru jest mleczno-białego. Z łatwością rozprowadza się po twarzy, na której bardzo szybko się wchłania pozostawiając skórę miękką i nawilżoną, chociaż bez jakiś spektakularnych efektów.
Moja skóra nie wymaga wielkiego matowienia, ostatnio nie błyszczy się aż nadto, więc w tej kwestii nawet mi nie przeszkadzało to, że tego efektu nie uzyskałam. Najważniejsze jest nawilżenie. Emulsję aplikuję wyłącznie rano. Zazwyczaj albo jako bazę pod makijaż, gdy już nakładam mineralny podkład, albo solo, gdy wiem, że z domu nie muszę wychodzić dalej niż do własnego ogrodu lub spacer z dzieckiem po mojej wsi. Z efektu, który uzyskałam jestem średnio zadowolona. Cera jest nawilżona, ale odczuwam miejscami, szczególnie na policzkach, jakby było one na niskim poziomie. Na szczęście mnie nie zapycha, wręcz przeciwnie. Zaskórniki zostały lekko zniwelowane, co mnie bardzo cieszy. Pomimo, że używam go codziennie w mojej tubce nadal pozostało sporo kosmetyku i mam nadzieję, że jego działanie przez ten czas się nie zmieni.

ROLLER NA POJEDYNCZE ZMIANY TRĄDZIKOWE 
Roztwór alkoholowy do punktowego stosowania zmiany trądzikowe w fazie formowania się oraz na istniejące zmiany zapalne. Aplikator w postaci kulki zapewnia wygodne stosowanie preparatu.

SKŁAD: ALCOHOL DENAT., TRIETHYL CITRATE, CAPRYLOYL GLICINE, ETHYL LINOLEATE, PEG- 14 DIMETHICONE, ASCORBYL PALMITATE, OLIGOPEPTIDE- 10, SALICYLIC ACID, BUTYLENE GLYCOL, PENTAETYTHYTYL TETRA-DI-t-BUTYL HYDROXYHYDROCINNAMATE
Roller to typowa mała tubeczka za szczycie, której znajduje się kulka. Buteleczka jest naprawdę mała, więc jeśli Wasz trądzik jest obfity, nie będzie zbyt wydajny, pomimo że ilość jaką się aplikuje jest niewielka. 
Producent zaleca stosowanie go co 2-3 godziny. Dla mnie byłoby to nieco męczące, tym bardziej, że w ciągu dnia nie mam na nic czasu. Natomiast przełamałam się i za każdym wyjściem do toalety postanowiłam zaaplikować sobie produkt na niewielki stan zapalny, który zaczął powstawać dzięki jednemu z olejowi. Za dnia nie zauważyłam zbyt dużej poprawy, natomiast jak wiadomo skóra najlepiej regeneruje się nocą. Rankiem mogłam zobaczyć efekty. Faktycznie zmiana była mniejsza, bardziej uspokojona, jednak dostrzegłam, że skóra jest jakby delikatnie spalona? Przyczyną może być obecność alkoholu, który za bardzo ją wysuszył. 
Aplikując roller tylko na noc, po przebudzeniu nie ma aż tak sporej różnicy, jednak jest ona również zauważalna, ale cała kuracja trwa dłużej. Tutaj zostawiam Wam znalezienie swojego złotego środka: lepiej aplikować co 2-3 godziny lub rzadziej w ciągu dnia czy tylko na noc i przedłużyć całą kurację. 
Nie mogę powiedzieć, że nie jestem zadowolona z działania kosmetyków, bo tak jak Wam wspomniałam wyżej w połączeniu z inną dermokosmetyczną firmą wygląd mojej cery się poprawił. z pewnością będę korzystała z tego zestawu tak długo, aż uznam, że osiągnęłam efekt, na którym mi zależało.

Znacie markę Synchrolinę i tę serię? Który z kosmetyków najbardziej Was zaciekawił?

47 komentarzy:

  1. Koniecznie muszę spróbować. Uwielbiam peelingi chemiczne z kwasem pirogronowym to i ten produkt pewnie polubię !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że u mnie sprawdza się naprawdę fajnie.

      Usuń
  2. Mialam przyjemność markę poznać ich kosmetyki punktowy jak intel do cery mieszankę super

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam ten żel i sprawdził się u mnie naprawdę fajnie. Polubiłam tą markę kosmetyków i z chęcią sięgnę po kolejne produkty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie naprawdę pomogły w zaskórnikach.

      Usuń
  4. Mam z tej marki dwa kremy, ale z innej serii i u mnie sprawdzają się super :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam ani tej marki, ani produktów :D Jakoś nigdy wcześniej się na nie nie natknęłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. rzadko pojawiają mi się jakieś nieprzewidziane wypryski jednak warto mieć na nie jakąś broń dlatego zainteresował mnie ten Roller , lubię synchroline. na pewno też zbyt często bym go nie używała . to interesujący produkt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie właśnie takie niespodzianki również rzadko się pojawiają. Ostatnio, jak może wiesz, walczę z zaskórnikami i tutaj naprawdę dobrze sobie radzi

      Usuń
  7. Ten roller bym przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. u mnie sprawdza sie swietnie-już pomału dobijam denka-i napewno sięgnę po kolejne opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oo ale fajne produkty, ten roller mnie bardzo ciekawi 😁 generalnie skusiłabym się na każdy z nich 😍

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znałam wcześniej tych kosmetyków, ale ten roller bardzo mnie ciekawi. Czasem trafi się jakaś "niespodzianka" i wtedy taka metoda na nakładanie kosmetyku wydaje się świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam suchą skórę choć z problemem trądziku, ale te produkty sobie odpuszczę bo każde wysuszenie źle na mnie wpływa

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam dwa kosmetyki tej firmy i powiem szczerze, że dobrze mi się spradzają. :) Polubiłam się z tą marką. A z Twoich kosmetyków najbardziej mnie zaciekawił roller :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tej serii nie znam. Miałam kilka próbek z tej firmy i byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię produkty tej marki, ale akurat tych nie stosowałam.

    OdpowiedzUsuń
  15. roll-on fajna sprawa, lubię tego typu kosemtyki

    OdpowiedzUsuń
  16. Marki nie znam, ale produkty wyglądają całkiem ciekawie. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. No moja cera tłusta i trądzikowa ucieszyłaby się z takiego zestawu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. wooow, jakie piękne zdjęcia! ) znam markę, ale mam inne produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam tej serii ale zaciekawił mnie roller chętnie bym go przetestowała.

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam kilka produktów tej marki i niektóre były świetne. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam jeszcze nigdy nic z tych kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie mam problemów z cerą, ale mój mąż ma. Myślę, że te kosmetyki spokojnie mogą używać i mężczyźni.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja z tej firmy planuję kupić kremy przeciwsłoneczne.

    OdpowiedzUsuń
  24. Markę znam, bardzo sprawdził się u mnie ich balsam do cery suchej.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeszcze nic nie mialam z tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Markę Synchroline znam, ale o tych kosmetykach czytam pierwszy raz. Bardzo zainteresował mnie ten żel i muszę go kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  27. znam tę markę z kosmetyków antycellulitowych, miło je wspominam

    OdpowiedzUsuń
  28. Markę znam, miałam kilka produktów i bardzo sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo lubię serum z witaminą C Synchroline. Wróciłam do niego po przerwie i jeszcze będę wracać.

    OdpowiedzUsuń
  30. Szukam ostatnio jakiegoś dobrego żelu do oczyszczania twarzy, który mnie nie wysuszy - ten wydaje się być ciekawy, szczególnie że nie jest bardzo mocny.

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie znam kompletnie tej marki, ale bardzo zaciekawił mnie żel - brawo za praktyczne opakowanie, bo nie ukrywam, że w dużej mierze produkty wybieram w oparciu o wygodę uzytkowania.

    OdpowiedzUsuń
  32. Znam produkty tej marki i przyznaje ze na zadnym sie nie zawiodlam :)

    OdpowiedzUsuń
  33. mam :) ale wlasnie czekają na swoje uzycie ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ta linia nie jest przeznaczona dla mojej skóry, ale markę bardzo polubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ta seria akurat nie dla mojej cery, bo ta na szczęście przestała się buntować i nie mogę narzekać. Za to jakąś inną serię tej marki chciałabym wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  36. Kilka razy czytałam już o tym żelu i wydaje się naprawdę fajny. Miałam ich krem i duuuuużo różnych próbek i miło je wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Jeszcze nie miałam okazji trafić na tę firmę, ale recenzja swietna ;-)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja na szczęście nie mam takich problemów z cerą, jednak wielu osobom takie kosmetyki mogą się bardzo przydać.

    OdpowiedzUsuń
  39. Skład skutecznie zniechęca do zakupu.

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie znam marki, kojarzę ją tylko z kilku recenzji na innych blogach. Super, ze się sprawdzają :) To dla mnie znak, że warto po nie sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie miałam mozliwości szybciej ich poznać.

    OdpowiedzUsuń
  42. Ogólnie kosmetyki tej marki wywarły na mnie ogromne wrażenie, więc mam ochotę na więcej :D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Będzie mi bardzo miło! ❤
Komentując bloga zgadzasz się na przetwarzanie danych. Dane te przetwarzane są dobrowolnie i w każdej chwili możesz z tego zrezygnować. Celem ich zbierania jest zapobieganie Spamu
Na wszystkie pytania odpowiadam pod komentarzem.