Medivon, Soniczna szczoteczka do mycia twarzy Beautifly

Przy mojej pielęgnacji bardzo dobre oczyszczanie twarzy to podstawa. Wieczorem wykorzystuję do tego olejek i ściereczkę z mikrofibry, ale rano zawsze w ruch idzie szczoteczka soniczna. Tę, którą prezentowałam Wam jakiś czas temu przywłaszczyła moja córeczka, a ja nie chciałam jej zabierać. Na szczęście mam nową, soniczną szczoteczkę Beautifly, o której dziś Wam opowiem.
Szczoteczka soniczna Beautifly zmieni zwykłe mycie twarzy w profesjonalny zabieg pielęgnacyjny. Uzyskanie gładkiej i jędrnej skóry nigdy nie było tak proste i przyjemne, a różnice można odczuć już po pierwszym użyciu. Regularne stosowanie szczoteczki Beautifly opóźni procesy starzenia skóry i wzmocni włókna kolagenowe.
Oczyszczanie to pierwszy krok do zdrowej i zadbanej cery. Nic więc dziwnego, że to takie ważne. Lubię tę szczoteczkę za jej kolor. Uwielbiam róż, który zawsze przyciąga mój wzrok. Do tego fajnie leży w dłoni a wypuski, zarówno z jednej strony jak i z drugiej są miłe dla twarzy. Te, które widzicie na zdjęciach służą mi (zazwyczaj tylko rano) do mycia twarzy. Dlaczego? Tylko w porannej pielęgnacji używam chemicznego kosmetyku, jakim jest żel. W pozostałych przypadkach są to naturalne olejki, toniki, peelingi i maski.
Kosmetyk aplikuje wprost na szczoteczkę, włączam ją i masuje twarz. Zawsze wybieram najszybszy poziom wibracji. Piana, jaką tworzy jest delikatniejsza, ale ma o wiele więcej pęcherzyków powietrza, które docierając do wybranego miejsca na twarzy, świetnie ją oczyszczają. Po spłukaniu wodą wyraźnie widać, że skóra wygląda po prostu lepiej.
Zdarzyło się również, że użyłam jej do peelingu, zarówno enzymatycznego jak i mechanicznego. W obu przypadkach szczoteczka bardzo dobrze się sprawdza.
Tylne wypustki, które są już zdecydowanie bardziej twarde, nadają się idealnie do masażu. Dzięki nim i systematyczności poprawia się owal twarzy oraz jej ukrwienie.
Do urządzenia dołączony jest kabel USB służący do ładowania. Od czasu, gdy ja otrzymałam nie ładowałam jej ani razu, wiec mogę uznać, że jej żywotność jest naprawdę dobra. Dodatkowo jest także specjalny materiałowy woreczek do przechowywania. Mi na pewno przyda się w podroży, tak aby nic innego jej nie dotykało.
Mając do wyboru tradycyjny płatek, a szczoteczkę z pewnością wybiorę tę druga opcje. Myślę, że każda z Was, gdy zobaczy różnicę, nie wróci do standardowego płatka.

Używacie szczoteczek sonicznych? Która jest Waszą ulubioną?

57 komentarzy:

  1. Nie stosuje szczoteczek ale być może kiedyś zacznę

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo lubię szczoteczki soniczne, przypomniałaś mi, żebym wyjęła swoją z czeluści szafki i zaczęła jej regularnie używać :D

    OdpowiedzUsuń
  3. JA mam szczoteczkę Foreo luna od 2-3 lat, i nie wyobrażam już sobie pielęgnacji bez niej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używam takiej szczoteczki, ale przyznaję, że zastanawiałam się nad zakupem takiej. Lubię dobrze oczyszczoną skórę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja aktualnie używam Philips Visa Pure Advanced który wygrałam po testowaniu na jednej z platform rok temu. Nad soniczną szczoteczką się zastanawiała,

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie jestem przekonana do tego typu urządzeń. Miałam kiedyś szczotkę i leżała sobie gdzieś w szufladzie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam soniczną szczoteczkę innej firmy i jestem z niej bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mam takiej szczoteczki, ale bardzo mnie nią zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  9. od dawna marzy mi się taka szczoteczka, nie tylko doskonale oczyszcza ale pobudza krążenie w skórze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja niestety nie mam szczoteczki sonicznej, ale tyle osób je poleca, że muszę sobie sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szczoteczki sonicznej nie mam, ale mam inny model szczoteczki czyszczącej, dostępnej swego czasu w biedronce. Również swietnie się sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam przy pomocy szczoteczki czyścić skórę twarzy moja szczoteczka jest już wysłużona i czas rozglądnąć się za nową.

    OdpowiedzUsuń
  13. nie jestem systematyczna w używaniu takich szczoteczek, kiedyś kupiłam na próbę "biedronkową" i leżała ... ale może dlatego, że nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia? sama nie wiem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. This is so inspiring!
    I love the post:)
    Dilek ...

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny model. Mam nieco inną szczoteczkę do twarzy i jestem bardzo zadowolona z jej działania - super sprawdza się także przy masażu z kremem całego ciała.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeszcze nie miałam ale kusi mnie strasznie.Rowniez uwielbiam roz😉

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam taką szczoteczką soniczną z chińskiego sklepu i bardzo lubię ją używać, fajnie się sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam jedną soniczną szczoteczkę do twarzy, ale jeszcze jej nie używałam :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Planuję w najbliższym czasie nabyć takie urządzenie :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Przeurocza jest ta szczoteczka! :) Ja bardzo sobie chwalę gąbeczkę Konjac, ale chętnie bym wypróbowała to cudo ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawie! Ja nigdy nie miałam tego typu szczoteczki, ale chyba warto się zaopatrzyć. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja jeszcze nie dorobiłam się sonicznej sczoteczki, ale wiem że świetnie działa na skórę. Chyba najwyższa pora w nią zainwestować.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  24. Używam ją już od jakiegoś czasu i bardzo sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. swoją soniczną szczoteczkę odłożyłam w kąt już kilka miesięcy czemu, swoim postem przypomniałaś mi, że ją masz:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Muszę zainwestować w taką szczoteczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zazdraszczam, ja mam taką zwykłą myjkę i w sumie lubię ją używać, więc taka chyba też by mi się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja odkąd zaczęłam używac swojej szczoteczki nie wyborażam sobie powrotu do mycia twarzy dłońmi

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie miałam okazji używać takiej szczoteczki do mycia twarzy. Zazwyczaj stosuję zwykły żel i miękki ręcznik. Mimo tego, że do swoich metod jestem przyzwyczajona, chętnie wypróbowałabym tą szczoteczkę. Mycie na pewno jest szybsze i dokładniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  30. Już jakiś czas myślę o takiej szczoteczki i pewnie kiedyś się skuszę na coś takiego ☺

    OdpowiedzUsuń
  31. Od dłuższego czasu zastanawiam się nad jej kupnem :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja mam taką na baterie i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja mam taką na baterie i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Zgadzam się, że oczyszczanie jest bardzo istotne, ale jeśli ma się cerę naczynkową, tak jak ja, to niektóre sposoby trzeba sobie niestety odpuścić.

    OdpowiedzUsuń
  35. Nigdy nie stosowałam takich szczoteczek i nie byłam przekonana, ale po Twojej recenzji i komentarzach dziewczyn może się spróbuję przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Raczej nie używam takich szczoteczek, a powinnam ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Od kiedy już ja poluję na taką szczoteczkę to trudno policzyć ;) Może mi ktoś na urodziny sprezentuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. ja jeszcze nie mam takiej szczoteczki, ale zamierzam kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Jak dotad jeszcze nie mialam okazji stosowac ale chyba pora to zmienic

    OdpowiedzUsuń
  40. Zawsze zastanawiałam się nad działaniem takiego urządzenia, chyba czas o niej pomyśleć.

    OdpowiedzUsuń
  41. zaczynam swoja przygodę z sonicznymi na razie najlepsza jest taka do zębów;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Miałam kiedyś taką szczoteczkę soniczną, ale moja twarz się z nią nie polubiła

    OdpowiedzUsuń
  43. Świetny gadżet. Kusi mnie od dawna

    OdpowiedzUsuń
  44. Cały czas mnie kusi i cały czas się nad nią zastanawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Bardzo fajna szczoteczka :) lubie tego typu urzadzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Mam podobną szczoteczkę ale z chin i często sięgam po nią do peelingów.

    OdpowiedzUsuń
  47. Jak znam siebie pewnie po tygodniu przestałabym jej używać :P

    OdpowiedzUsuń
  48. Zastanawiam się nad zakupem takiej szczoteczki.

    OdpowiedzUsuń
  49. Nie jestem pewna czy akurat tą ale bardzo podobną całkiem niedawno testowała Pani Gadżet :D Od razu chciałam ją mieć ale później zdałam sobie sprawę, że przy mojej delikatnej, naczyniowej cerze to chyba nienajlepszy pomysł. Ale super, że u Ciebie się sprawdza. Też lubię róż :D

    OdpowiedzUsuń
  50. Fajna sprawa z taką szczoteczką :) Może i ja skuszę się na zakup.

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja jakoś nie mogę się przekonać do szczoteczek sonicznych. Choć mam takową to zapominam o niej w mojej codziennej pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  52. mam coś takiego, tylko manualną ;D

    OdpowiedzUsuń
  53. Fajnie że nie trzeba jej często ładować, to moja zmora przy różnych urządzeniach, że szybko się wyczerpują

    OdpowiedzUsuń
  54. bardzo fajnie się ona prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Uzywałam kiedys sonicznej szczoteczki do twarzy, ale mega mi podrażniała skóre ;(

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Będzie mi bardzo miło! ❤
Komentując bloga zgadzasz się na przetwarzanie danych. Dane te przetwarzane są dobrowolnie i w każdej chwili możesz z tego zrezygnować. Celem ich zbierania jest zapobieganie Spamu
Na wszystkie pytania odpowiadam pod komentarzem.