Jak wzmacniam swoje paznokcie? Mój drugi sposób

Jakiś czas temu pytałam się Was na moim Instagramie, czy chciałybyście poznać mój drugi sposób na wzmocnienie paznokci. Ponad 95% odpowiedziała na tak, więc dziś przychodzę do Was z moimi przemyśleniami, które (mam nadzieję) pomogą Wam w paznokciowych rozterkach. Tak naprawdę nie chodzi tutaj o jakąś innowacyjną metodę, ale o trzy produkty, dzięki którym Wasze paznokcie nabiorą odpowiedniej twardości i odporności na złamania.
Myślę, że na tym etapie dbania o paznokcie mogę śmiało powiedzieć, że nie są one jest w tragicznym stanie, jak chociażby rok temu. Faktycznie, czasami kiedy nie mam czasu lub po prostu nie chce mi się spiłowywać hybrydy (tutaj warto zaznaczyć, że jej nie odmaczam w acetonie) podważam ją i ściągam. Jednak jest to rzadkość, w której się pilnuje. Dlaczego nie odmaczam paznokci w acetonie? Zauważyłam, nie tylko u siebie, ale także u sporej większości moich klientek, że wpływa to na pogorszenie stanu płytki, która staje się miękka i bardziej łamliwa. Pilniczek (chociaż nie ukrywam, że frezarka jest moim małym marzeniem) sprawdza się naprawdę dobrze. Pomimo to moje paznokcie bez jakiegokolwiek wzmocnienia są dość delikatne, łatwo je zahaczyć (szczególnie o zamek od spodni) i złamać. Przetestowałam sporo baz hybrydowych. Jedne były typowo wzmacniające i służyły także do przedłużania, inne tradycyjne pod lakier hybrydowy. Z jednym wyjątkiem, którym jest baza proteinowa od Indigo, wszystkie się odklejały, głównie od wolnego brzegu. Na szkoleniach słyszałam nie raz powiedzenie, że hybrydy są bardziej plastyczne, dlatego tak świetnie sprawdzają się do naturalnych paznokci. Oczywiście, są plastyczne, co nie znaczy, że nie są sztywniejsze niż paznokcie. Płytka paznokci codziennie pracuje, kiedy wykonujemy każdą, nawet najmniejszą czynność. W tym czasie hybryda, którą mamy nałożoną, odpoczywa, bo jest sztywna. U mnie jest to bardzo dobrze zauważalne, gdy po jednym czy dwóch dniach mogę oddzielić lakier od paznokcia. Sposób, o którym Wam zaraz opowiem zniwelował ten problem.
Drugim problemem odklejania się lakieru hybrydowego, który spotykam bardziej u klientek niż u siebie jest tzn. tłusta płytka paznokcia. Nie oszukujmy się, nie ma czegoś takiego. Paznokcie są zrogowaciałym tworem naskórka, czyli są martwe. Nie ma w nim ujścia gruczołów łojowych. Myślę, że łatwiej będzie to zrozumieć na przykładzie włosów i ich przetłuszczania się. To nie włosy wytwarzają łój, który wpływa na ich świeżość, tylko skóra. Dlatego o wiele bardziej trafne powiedzenie to przetłuszczająca się skóra głowy. Tak samo jest z naszymi paznokciami. Jeśli już mają być tłuste, to dlatego że wokół nich znajduje się sporo sebum.
Bardzo długo szukałam sposobu, który pomógłby mi w zapuszczeniu długich paznokci i dodatkowo świetnie je wzmacniał. Na jednym z forum przeczytałam o marce Victoria Vynn (jeszcze przed tym jak przetestowałam Mega Base) i postanowiłam spróbować, bo co mi szkodziło? Szybko zamówiłam na stronie trzy produkty z serii Gel System. Trio idealnie sprawdza się do przedłużania naturalnej płytki paznokci, którą pokazywałam Wam w tym manicure. Mi nie chodzi tylko o ich przedłużanie, ale przede wszystkim wzmacnianie. Miałam pewne obawy, że całość, tak jak inne żele, nie będzie się trzymało na moich miękkich paznokciach. Okazały się one całkowicie bezpodstawne.
Swój manicure zaczynam tradycyjne od skórek, które nigdy nie chcą ze mną współpracować i zawsze wyglądają tragicznie - znacie na nie jakiś sposób? Następnie matowię płytkę. Jest to niezwykle ważny krok, który wiele stylistek robi na odwal. Przetestowałam to i mogę Wam tylko powiedzieć, że im lepiej zmatowiona płytka, tym lepiej całość się trzyma. Nie chodzi o to, aby była ona przeorana pilniczkiem 80/80, ale bez jakichkolwiek miejsc niezmatowionych. Mi wystarcza pilniczek 100/180, chociaż wykorzystuję 180. Następnie dobrze odpylam, odtłuszczam i aplikuję Primer Acid Victoria Vynn. Nie ma on przyjemnego zapachu. Jest duszący, więc lepiej go nie wciągać za bardzo. Odczekuję, aż całkowicie wyparuje. W kolejnym kroku nakładam Base Build Gel Victoria Vynn. Baza jest bardzo płynna, więc należy uważać, aby nie zalać sobie przy okazji skórek dookoła. Pomimo tego po utwardzeniu sprawia, że paznokcie momentalnie stają się twarde jak skała. U mnie wystarcza jedna warstwa. Nie polecam jej solo pod hybrydy. Przez cienką warstwę jaką należy nałożyć i bez dodatkowej bazy hybrydowej czy żelu po pewnym czasie zacznie się odklejać i łuszczyć. Jeśli chcecie nałożyć na nią bazę należy przedtem przetrzeć ją cleanerem, bo będzie Wam spływać.
Na koniec idzie żel Build Gel Victoria Vynn, mój jest w kolorze Cover Peach. Pierwsza warstwa jest cienka, drugą buduję wszystkie krzywe. Bardzo przyjemnie się na niej pracuje. Sama się poziomuje, więc jest to wielkie ułatwienie dla tych z Was, które nie koniecznie świetnie się czują w nadbudowywaniu. Musicie jednak wiedzieć, że nie trzeba tworzyć wieży Babel, aby całość była wystarczająco utwardzona. Staram się, aby efekt końcowy był jak najbardziej naturalny i ładnie zakrzywiony, dzięki czemu piłowania mam naprawdę niewiele. Dodatkowo cover sprawia, że paznokcie zyskują śliczny, naturalny, zdrowy koloryt. Po ostatnich szlifach przecieram na koniec paznokcie cleanerem i są gotowe do dalszej pracy. Jeśli mam ochotę nakładam hybrydę, jeśli nie to zostawiam je w spokoju.
W momencie, gdy pojawia się odrost nie trzeba spiłowywać wszystkiego do zera. Wystarczy spłycić krzywe i spiłować odrost, po czym ponownie zaaplikować primer (tylko na naturalną płytkę), bazę i dwie warstwy żelu.
Pomyślicie, że jest przy tym sporo pracy. Faktycznie, nie każda z nas jest przyzwyczajona do takiej ilości nakładanych produktów. Weźcie pod uwagę to, że część dziewczyn marzy o długich paznokciach, które pozostają tylko czymś nierealnym. Sposób z wykorzystaniem produktów Victoria Vynn może okazać się naprawdę zbawiennym. Początkowo, po niezbyt miłym spotkaniu z Mega Base nie byłam do końca przekonana czy to się uda. Dziś jest to mój typ nr 1 dla długich paznokci.

42 komentarze:

  1. ja już stosowałam wszystkiego na paznokcie, aby je wzmocnić... i nic :/ nadal są miękkie, giętkie i już straciłam nadzieję i robię hybrydy cały czas :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsze słyszę o tej marce Victoria Vynn, ale produkty zapowiadają się ciekawie.
    Kusi mnie też ta baza proteinowa od Indigo!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawe. Muszę kiedyś wypróbować Twoją metodę :) A jeśli chodzi o skórki, to moje też często nie chcą ze mną współpracować i szukam na to jakiegoś dobrego sposobu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo miałam ten sam problem odklejał mi się każdy lakier i też używam tej bazy jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
  5. dobrze, że nie trzeba spiłowywać wszystkiego, nie lubię tego robić :D

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie hybrydy nie trzymają się kompletnie na mojej płytce i już po paru dniach odlatują nie wiem dlaczego, ale dzieję się tak zarówno jak zrobię je sama ale także po zrobieniu ich w salonie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie robię hybryd więc ten temat jest dla mnie zupełnie obcy ;-) ale może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  8. Moim paznokciom nie pomaga absolutnie nic... od kilku lat są jak papier - jak nie mam na nich hybryd to od razu się łamią.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja właśnie mam w planach wpis o pielęgnacji, ponieważ o to jest mnóstwo pytań :) Zgadzam się jednak z tym, że najłatwiej jest wzmocnić paznokcie bazą budującą, wtedy najszybciej uda się je zapuścić ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja uzywam bazy z wapniem od Wibo i tez daje radę

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie hybrydy trzymają się ok 2 tygodni potem mogę je odkładać ;) był taki czas kiedy robiłam je cały czas bez przerw ale teraz od nich muszę troszkę odpocząć po reakcji alergiczne na jeden lakier.

    OdpowiedzUsuń
  12. muszę wypróbować twój sposób, bo też mam problemy z pazurkami

    OdpowiedzUsuń
  13. ciekawy wpis, ja sama nie umiem stosować żeli. znam i lubię hybrydy VV

    OdpowiedzUsuń
  14. To pdtluszczanie to dpbry chwyt

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę spróbować Twojej metody :) Pamiętam, że sprawdzała się kiedyś u mnie odżywka od Victoria Vynn i sprawdziła się całkiem nieźle, więc z pozostałymi produktami tej firmy może będzie podobnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie żele idą od jakiegoś. czasu i nie tęsknię do naturalnych :)

    OdpowiedzUsuń
  17. u mnie hybrydy trzymają sie krótko ale ja nie jestem ekspertem i dopiero się ucze :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Spróbowałabym, choć nie wiem, czy dałabym radę :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja ostatnio bardzo rzadko zakładam hybrydy, moje naturalne paznokcie wyglądają ostatnio całkiem nieźle.

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę spróbować, bo moje paznokcie są w kiepskim stanie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę spróbować, może będą efekty :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wreszcie ktoś mnie uświadomił, że nie ma czegoś takiego jak tłusta płytka! Dzięki :*

    OdpowiedzUsuń
  23. u mnie hybrydy trzymają się tyle, aż ich nie ściągnę ;) a o paznokcie dbam jak najlepiej bo są okropnie łamliwe ;(

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja ostatnio tylko lakier, ale muszę wrócić do hybryd :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja na szczęście nie mam problemu z paznokciami - mimo 2,5 roku robienia hybryd cieszą się dobrą kondycją :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubie bazy proteinowe lub witaminowe, chociaz na niektorych trwalosc jest slabsza

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja ostatnio nie narzekam na moje paznokcie. Fajnie mi się wzmocniły dzięki wprowadzeniu do diety większej ilości warzyw :) Ale dobrze w razie czego znać Twój sposób na wzmocnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mi hybryda wzmocniła paznokcie. Nie łamią się tak teraz, jak wcześniej i nie rozdwajają.

    OdpowiedzUsuń
  29. Moje paznokcie z natury są twarde i bezproblemowe, jedynie ubolewam nad ich kolorem, który jest jak kość słoniowa szarawa.

    Bardzo podoba mi się kształt Twoich paznokci

    OdpowiedzUsuń
  30. Fajnie, że tak dokłądnie wszystko opisałaś, ja ciągle wzmacniam moje paznokcie, ale jeszcze nie są idealne

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja nie noszę hybryd bo mam uczulenie a teraz stosuję różne odżywki.

    OdpowiedzUsuń
  32. tłusta płytka to faktycznie problem, u mnie głównie przez to lakiery nie wytrzymują zbyt długo na paznokciach :-/ teraz stosuję bazę Peel-Off Nees która na krótkich paznokciach świetnie się spisuje, ostatnio mani utrzymało mi się 2 tygodnie co w moim przypadku jest rekordem :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja używam oliwki z Eveline i jestem z niej zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja na kondycję moich paznokci póki co nie narzekam, wiadomo zawsze mogłoby być lepiej, ale i tak widzę znaczną poprawę niż kilka lat temu :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja nie mam problemów akurat z hybrydami, świetne mi się trzymają i paznokcie też ok :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja mam słabe paznokcie, więc na pewno wypróbuję ten sposób. Póki co używam różnych odżywek i Regenerum.

    OdpowiedzUsuń
  37. U mnie polepszył się ostatnio stan paznokci.

    OdpowiedzUsuń
  38. Fajnie, że znalazłaś swój sposób na wzmocnienie paznokci! Mam o tyle szczęście, że moje są dosyć twarde z natury i łatwo je zapuścić :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Moje paznokcie ostatnio mają dobry czas, więc nie narzekam :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie stosuje hybryd. Nie mam problemów z łamaniem, ostatnio z przebarwieniami i chciałabym rozjaśnić jakoś płytkę.

    OdpowiedzUsuń
  41. Fajny wpis, osobiście mam duże problemy z paznokciami :/

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Będzie mi bardzo miło! ❤
Komentując bloga zgadzasz się na przetwarzanie danych. Dane te przetwarzane są dobrowolnie i w każdej chwili możesz z tego zrezygnować. Celem ich zbierania jest zapobieganie Spamu
Na wszystkie pytania odpowiadam pod komentarzem.