Selfie Project, kosmetyki do pielęgnacji ust

Pielęgnacja ust jest bardzo ważna. Należy o nie dbać nie tylko zimą, kiedy są siarczyste mrozy, ale cały rok. Dzięki temu suche czy mocno popękane skórki nie są straszne, a każda pomadka wygląda świetnie. Dziś mam dla Was post o Selfie Project i kosmetykach do pielęgnacji ust.

Jagodowy olejek do ust #PocketHero pielęgnuje usta, nadaje im soczystego blasku i odświeża zmysły kuszącymi zapachami owoców. Dzięki mocy wyjątkowych Olejów z Orzechów Laskowych i Jojoba, odżywia, nawilża i regeneruje usta, które stają się miękkie i pięknie podkreślone. Profesjonalne kosmetyki Selfie Project są bogate w naturalne, botaniczne składniki aktywne.

Składniki aktywne: Kompozycja Oleju Jojoba i z Orzechów Laskowych, bogatych w kwasy tłuszczone oraz witaminy A, E i F, intensywnie regeneruje delikatną skórę ust oraz poprawia jej jędrność. Cenne oleje błyskawicznie nawilżają i odżywiają, cofając efekt popękanych i spierzchniętych ust. Pozostawiają je miękkie i gładkie.

SKŁAD: Triisostearin, Tridecyl trimellitate, Diisostearyl Malate, CI 15850, Polyisobutylene, Corylus Avellana Seed Oil, Simmondsia Chinensis Seed oil, Neotame, glyceryl behenate/Eicosadioate, Phenoxyethanol, Parfum.

Olejki do ust są jedynymi, z których nie zrezygnowałam podczas kuracji retinoidem. Nie mogłabym z nim zrezygnować, widząc ile dobrego robią. Selfie Project lubię za to, że te zapachy wcale nie są przesadzone, mocno podkoloryzowane czy chemiczne. Jagoda to jagoda. Pięknie pachnąca.
Olejek znajduje się w klasycznym opakowaniu dla błyszczyka. Jest koloru czerwonego i taki też kolor, chociaż delikatny, nadaje ustom. Sprawdzają się wszystkie zapewnienia producenta. Usta są miękkie, nawilżone i zregenerowane.
Tworzy dobrą bazę pod matowe pomadki, które nie przesuszają, ale wciąż ładnie utrzymują się. Oddałam go mamie.

Malinowy olejek do ust #PocketHero pielęgnuje usta, nadaje im soczystego blasku i odświeża zmysły kuszącymi zapachami owoców. Dzięki mocy wyjątkowych Olejów ze Słodkich Migdałów i Jojoba, odżywia, nawilża i regeneruje usta, które stają się miękkie i pięknie podkreślone.

Składniki aktywne: Kompozycja Oleju Jojoba i ze Słodkich Migdałów, bogatych w kwasy tłuszczone oraz witaminy A, E i F, intensywnie regeneruje delikatną skórę ust oraz poprawia jej jędrność. Cenne oleje błyskawicznie nawilżają i odżywiają, cofając efekt popękanych i spierzchniętych ust. Pozostawiają je miękkie i gładkie.

SKŁAD: Triisostearin, Tridecyl Trimellitate, Diisostearyl Malate, Polyisobutylene, CI 15850, Cl 77742, Simmondsia Chinensis Seed oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Neotame, Glyceryl behenate/Eicosadioate, Phenoxyethanol, Parfum, Citral, Alpha-Isomethyl Ionone.
Tak naprawdę nie ma wielkiej różnicy między nim, a jagodowym olejkiem. Z pewnością różnią się zapachem i smakiem. Ten jest iście malinowy. Nadaje ustom różowy kolor i pozostał w mojej kosmetyczce.

Cukrowy peeling do ust #SugarKiss błyskawicznie wygładza, zmiękcza i regeneruje usta. Peelingujące Kryształki Cukru oraz Zmielone Łupiny Orzechów zatopione w odżywczym balsamie złuszczają naskórek, przez co usta odzyskują zdrowy, zmysłowy wygląd. STOP spierzchnięciom i suchym skórkom!

Składniki aktywne: Kryształki Cukru stopniowo rozpuszczają się na ustach, równomiernie je wygładzając. Zmielone Łupiny Orzechów efektywnie i bez podrażnień złuszczają martwy naskórek, przywracając ustom ich naturalny zdrowy wygląd.
Olej ze Słodkich Migdałów głęboko odżywia i nawilża skórę, zapobiegając wysuszeniu ust.

SKŁAD: Paraffinum Liquidum, Ethylhexyl Palmitate, Ozokerite, Sucrose, Tridecyl Trimelliate, CI 15850, CI 77742, Copernicia Cerifera Cera, Silica Dimethyl Silylate, Juglans Regia Shell powder, Ptunus Amygdalus Dulcis Oil, Rosa Canina Fruit Oil, Tocopheryl Acetate, Phenoxyethanol, Parfum, Citral, Aplha-Isomethyl Ionone.
Peeling zamknięty jest w małym słoiczku. To już chyba standard dla tych, których użyłam. Z daleka wygląda jak pyszny mus malinowy. Pachnie obłędnie - wszak kocham maliny.
Po wyjęciu odrobiny ze słoiczka kosmetyku od razu można wyczuć, że drobiny cukru są sporej wielkości oraz ostre. Całość bardzo dobrze rozprowadza się na ustach, ale pomimo zapewnień producenta cukier nie rozpuścił się. Kryształki uciekały mi gdzieś po między palcami, kiedy wykonały już swoją robotę.
A jakie uzyskałam efekty? Zazwyczaj tego typu peelingi nie przynoszą u mnie dobrych skutków. Zamiast pomagać wiele razy szkodziły. Byłam w pozytywnym szoku, gdy po zmyciu wacikiem resztek moje usta były jakby wypełnione, przyjemnie gładkie. Żadnej suchej skórki. Nie mogłam nie wykorzystać tej okazji do sprawdzenia czy ten zabieg nadaje się nie tylko pod dalszą pielęgnacje, ale także matowe pomadki. One bardzo lubią przesuszać. Na szczęście nawet po kilku godzinach wciąż miałam cudowne usta.
Jest to pierwszy drogeryjny peeling, którego naprawdę polubiłam. Wracam do niego za każdym razem, gdy widzę że usta tracą swoją sprężystość i mam suche miejsca. Z tym kosmetykiem wiem, że za chwile znów będą idealne.

Odżywczy balsam do ust błyskawicznie nawilża i odżywia usta, przywracając im perfekcyjną miękkość i gładkość. Błyskawicznie regeneruje spierzchnięte skórki, wzmacnia naturalny blask. Usta stają się pełniejsze i zniewalająco piękne. Kuszący, miętowy zapach orzeźwia i pobudza zmysły!

Składniki aktywne: Odżywcze Masło Shea i Olej z Dzikiej Róży, bogate w kwasy tłuszczowe oraz witaminy A, E, i F, intensywnie regenerują delikatną skórę oraz cofają efekt popękanych i spierzchniętych ust. Niczym nawilżający kompres, błyskawicznie przywracają ustom odpowiednie nawodnienie, komfort i zmysłowy wygląd.

SKŁAD: Paraffinum Liquidum, Ozokerite, Ethylhexyl Palmitate, Tridecyl Trimelliate, Polyisobutylene, Isononyl Isononanoate, hydrogenated Microcrystalline Wax, Cl 42090, Cl77492, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Rosa Canina Fruit Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Tocopheryl Acetate, Phenoxyethanol, Parfum, Benzyl Salicylate, Eugenol, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.
Pierwszym co rzuca się w oczy to kształt opakowania balsamu. Do złudzenia przypomina zielony makaronik. Fajnie jest mieć ładnie wyglądające kosmetyki, a nie tylko takie które mają działać. Jego zapach przypomina mojito z miętą. Kolor ma cudnie zielony.
Jednak nie jest to tak idealny produkt. Przynajmniej dla mnie. Strasznie ciężko jest mi go wydobyć z opakowania. Nie lubię grzebać paznokciami w żadnym kosmetyku. Staram się wydobyć go na opuszku palca. W tym wypadku trudno jest, abym na opuszek nabrała taką ilość, która spokojnie pozwoli mi na wybalsamowanie ust. Mam nadzieję, że tylko ja tak mam, a Wam nie sprawia to trudności. Swoim sposobem aplikuję go na usta - traktuje go jak pomadkę :D.
W tej roli spisuje się o wiele lepiej, a ja mam go dość sporej ilości. Na ustach czuję miętę, już nie z mojito. Są one pokryte delikatnym filmem. Wg mnie świetnie sprawdziłby się na mrozy oraz, jak już wspomniałam nie raz, pod matowe pomadki. Nie zauważyłam, aby wypełniał usta, ale nawet na to nie liczyłam.

Z całej czwórki jestem naprawdę zadowolona, chociaż najbardziej do gustu przypadł mi duet olejek malinowy-peeling malinowy. Ten zestaw jest świetnym rozwiązaniem. Jeśli chcecie delikatniejszego efektu lub Wasze usta nie potrzebują średniej czy dużej regeneracji, polecam Wam balsam Mojito Mint.

Znacie kosmetyki Selfie Project? Który z dzisiejszego wpisu spodobał Wam się najbardziej?

51 komentarzy:

  1. Najbardziej mnie zaciekawił peeling do ust :) Muszę wypróbowac :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Musze coś wybrać właśnie do pielęgnacji ust, bo często o niej zapominam . Być może skuszę się na coś tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety kosmetyki znam ale tylko z blogów

    OdpowiedzUsuń

  4. Amazing post, dear! A big hello ( merhaba ) from İstanbul !
    Hugs ♥
    Dilek .

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie sprawdziłabym cukrowy peeling do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  6. peeling i balsam do ust najbardziej mnie zainteresowały, urocze słoiczki. po makijażu permanentnym ust wybieram delikatne złuszczanie a nie jak kiedyś z wykorzystaniem szczoteczki elektrycznej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam olejki do ust. Miałam z eveline i był genialny ☺

    OdpowiedzUsuń
  8. nie znam firmy, ale wygladaja oblednie <3

    www.martko.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. peeling do ust wygląda genialnie! jadła bym!

    OdpowiedzUsuń
  10. peeling mnie zaciekawił i fantastyczne opakowanie balsamu jej

    OdpowiedzUsuń
  11. Mają piękne opakowania, lubię produkty tej marki ale tych jeszcze nie stosowałam. Z chęcią skuszę się na peeling.

    OdpowiedzUsuń
  12. Byłam ciekawa tych produktów. Z Selfie Projekt miałam żel do mycia twarzy i sprawdzał się świetnie, bardzo wydajny. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Będę szczera absolutnie uwielbiam wszelkie produkty do ust i mam ich dosłownie całą masę. Nigdy jednak nie słyszałam o tej marce. Chętnie wypróbowałabym jagodowy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Peeling zapisuje na mojej kosmetycznej liście.

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajnie że ta firma powiększyła swój asortyment o produkty do ut.

    OdpowiedzUsuń
  16. peeling do ust kusi mnie najbardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Widziałam te kosmetyki w Rossmannie, ale jeszcze nie miałam okazji ich stosować. Najbardziej zaintrygował mnie balsam Mojito Mint - musi pachnieć obłędnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Olejki do ust bym chciała przetestować. Nie miałam chyba jeszcze tego typu produktu do ust :) Jestem ciekawa szczególnie malinowego :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Olejek malinowy i piling chętnie bym przygarneła :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak dla mnie peeling do ust jest najciekawszy!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  21. ta marka kojarzy mi się z kosmetykami dla nastolatek, ale muszę przyznać, że fajne mają opakowania :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Peeling bym chętnie przygarneła
    Widziałam te kosmetyki w Rossmannie, ale tylko pielegnację
    Mój jest zawsze trzy kroki do tyłu

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubie takie peelingi do ust :) fajne produkty!

    OdpowiedzUsuń
  24. Balsam do ust chętnie bym wypróbowała, mi takie opakowania nie przeszkadzają ;)Te olejki wyglądają zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam ten olejek jagodowy i bardzo mi się podobał jego zapach i działanie

    OdpowiedzUsuń
  26. Kolory pomadek prześliczne, choć nie do końca w moim stylu, natomiast makaronik skradł moje serce :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Peeling fajnie się prezentuje, jednak przyznam szczerze, że ja wolę w wersji w sztyfcie, ponieważ nie lubię paluchami grzebać w produkcie, tym bardziej że mam długie pazurki :)

    OdpowiedzUsuń
  28. O proszę! Myślałam o tej firmie raczej negatywnie a tu się okazuje, że fajne produkty mają! Najbardziej mnie zaintrygował peeling, będę musiała go zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jestem zakochana w tym olejku od pierwszego użycia! Absolutne cudo i mój nowy must have.

    OdpowiedzUsuń
  30. Olejek malinowy mnie zaciekawił, ma piękny kolor i ten cudny zapach malin :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Widzę marka pobiją blogosfere! Bardzo ciekawe produkty, najbardziej ciekawi mnie balsam do ust!

    OdpowiedzUsuń
  32. ten cukrowy peeling mnie bardzo zainteresował

    OdpowiedzUsuń
  33. ciekawa jestem jakby sie u mnie sprawdziły te produkty

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie miałam jeszcze kosmetyków z tej marki, ale ciekawie się prezentują. :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ten peeling do ust mnie skusił <3

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam cukrowy peeling z eveline . bardzo go lubie

    OdpowiedzUsuń
  37. Peeling z przyjemnością wypróbuję :*

    OdpowiedzUsuń
  38. Jestem skuszona tym peelingiem do ust :D Chętnie kupię go przy następnej wizycie w drogerii :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam te produkty i testowałam je i jak na razie sprawdzają się u mnie znakomicie :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie znam tej marki a widzę, że świetne produkty mają. Musze wypróbować :>

    OdpowiedzUsuń
  41. Jeśli chodzi o usta to korzystam z domowej pielęgnacji - miód, cukrowe peelingi i wazelina kosmetyczna - ale dla osób, które szukają gotowych produktów te kosmetyki zapewne będą strzałem w 10 :) Malinowy peeling i olejek muszą być genialnym połączeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Pielęgnacja ust to dla mnie podstawa, a te kosmetyki świetnie się do tego nadają ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja jednak nie używam takich produktów, bo peeling przyrządzam sobie sama :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Chętnie bym wypróbowawypróbowała ten peeling do ust .

    OdpowiedzUsuń
  45. Peeling do ust coś co muszę wypróbować reszta nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie znam kosmetyków do us od Selfie Project, ale wyglądają zachęcająco i w najbliższej przyszłości będę chciała poznać chociaż zakręcaną pomadkę.

    OdpowiedzUsuń
  47. Mnie zupełnie nie ciekawią ich produkty, choć kiedyś miałam okazję poznać. Peelingi, pomadki i wszelkiego rodzaju produkty do ust uwielbiam, ale nie te na parafinie, wolę produkty na masłach, olejach itp :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Nie miałam produktów do ust tej marki, ale ich pielęgnacje twarzy bardzo lubię

    OdpowiedzUsuń
  49. Ten odżywczy balsam do ust chętnie bym kupiła. Wygląda świetnie i jeśli się sprawdza to chce go mieć.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Będzie mi bardzo miło! ❤
Komentując bloga zgadzasz się na przetwarzanie danych. Dane te przetwarzane są dobrowolnie i w każdej chwili możesz z tego zrezygnować. Celem ich zbierania jest zapobieganie Spamu
Na wszystkie pytania odpowiadam pod komentarzem.