Etnoświat, pas luffa do mycia pleców i peelingu

Od zawsze miałam problem, aby umyć sobie plecy. Szczególnie, gdy byłam w ciąży. Wyginanie w wannie mi nie służyło, więc musiałam poprosić męża. Długo zwlekałam z kupieniem pasa, który by mi to ułatwił, chociaż sama nie wiem dlaczego. Od kiedy go posiadam wszystko się zmieniło, a czynność sprawiająca tyle trudności stała się banalnie łatwa i miła. Dużą pomocą okazał się pas luffa, o którym dziś kilka słów.
Pas do peelingu i kąpieli - po jednej stronie oryginalna egipska luffa (loofah), po drugiej tkanina frotte (egipska bawełna). Pas posiada dwa wygodne uchwyty. Produkt w 100% naturalny.

Luffa (Loofah) to roślina pnąca z żółtymi kwiatami. Owoce jej są cylindryczne, a podczas dojrzewania wnętrze transformuje się w gęstą sieć włókien na kształt siatki. Jest to jedyna znana roślina, która jest hodowana i może być używana właśnie jako gąbka.
Luffy były uprawiane już setki lat temu w celu wprowadzenia luksusu podczas kąpieli. W orientalnych łaźniach arabskich były używane do delikatnego masażu całego ciała. Teraz jest to ogólnodostępny luksus dla każdego.

Właściwości gąbki luffa:

  • skóra przy systematycznym stosowaniu luffy staje się delikatniejsza, świeża, zdrowa, nabiera elastyczności i sprężystości, co czyni ją delikatną w dotyku.
  • jest to produkt hipoalergiczny, gdyż roślina, z której powstaje, nie zawiera koloryzujących barwników,
  • nie rozwijają się w nich bakterie, dzięki czemu są bardziej higieniczne
  • stymulują krążenie,
  • pomagają w profilaktyce zwalczania cellulitu,
  • działają jak naturalny peeling (złuszczają martwy naskórek), wygładzają skórę,
  • delikatnie wygładzają szorstkie miejsca na stopach, piętach, łokciach, kolanach i wszędzie tam, gdzie potrzebne jest działanie mocno peelingujące, wspomagają wchłanianie preparatów pielęgnujących skórę,
  • zapobiegają wrastaniu włosków po depilacji
Szczerze mówiąc wzięłam go w ciemno, nie czytając nawet opisu. Dopiero dziś dowiedziałam się, że można nim walczyć z cellulitem. Parę razy używałam go do peelingu, ale nie byłam świadoma, że radzi sobie z wrastającymi włoskami. Dla mnie najważniejsze było, aby pomógł dobrze umyć mi plecy. 
Przed pierwszym użyciem, po wyjęciu z paczki i czekając na swoją kolej jest płaski i dość szorstki. Po kontakcie z wodą zwiększa swoją objętość. Tak już pozostanie. Nawet, gdy po kąpieli go wysuszę nie zmniejsza się. Jest to dla mnie sygnał, że nikt inny przede mną go nie używał czy moczył. 
Na przygotowany pas aplikuję żel czy ulubione mydło. Wydaje mi się, że potrzeba go sporej ilości, bo wszystko wsiąka do wewnątrz. Wytwarzam pianę i myję daną część ciała, którą na koniec spłukuję wodą, podobnie jak pas. Mycie jest przyjemnością połączoną z masażem. Skóra staje się lekko zaczerwieniona, ale także dobrze oczyszczona i złuszczona. Pozostaje gładka, przygotowana na kolejny krok w pielęgnacji. Trudności sprawia dokładne wypłukanie pasa. Non stop mam wrażenie, że żel czy martwy naskórek nadal tam pozostają, chociaż producent zapewnia, że nie rozwijają się w niej bakterie. Zastanawiam się czy nie użyć jej także do twarzy. Ostatnio bardzo lubię każdy żel zmywać ze skóry za pomocą ściereczki czy gąbeczek. Myślę, że i ten pas świetnie by się spisał, jednak jest nieco za duży. Mimo to przetestuję go pod kątem wrastania włosów, bo to moja zmora. 
Takie naturalne myjki od zawsze się u mnie dobrze spisywały, więc nie dziwię się, że i ten dał radę. Uważam, że fajnie jest mieć coś takiego w łazience i po raz kolejny połączyć przyjemne z pożytecznym. 

Znacie pas luffa? Czego Wy używacie podczas kąpieli do mycia?

49 komentarzy:

  1. Pierwszy raz widzę. Przydałby się taki gadżet w łazience

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastic post!

    Kisses ...

    Dilek .


    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz o tym słyszę, dlatego jestem zdziwiona. Wygląda zachęcająco chodź zarówno odpychająco, ponieważ wygląda na taki który by podrażniał skórę - oczywiście moim zdaniem;)

    OdpowiedzUsuń
  4. oj ta myjka byłaby za mocna dla mojej suchej skóry, ale mój mąż byłby z niej zadowolony :D

    OdpowiedzUsuń
  5. też zawsze myślę o bakteriach które mogłyby żyć a moich gąbkach, fajny pas, czasami mój chłopak buntuje się i nie chce mi myć pleców. byłabym samowystarczalna mając go

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, nie wiedziałam że istnieje taki gadżet :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo nie słyszałam nigdy o takim czymś :)

    Kiudlis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. JA używam głównie rąk :D Ale faktycznie przydane jest mieć taki gadżet, chętnie się rozejrzę za tym.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie zupełna nowość, ja używam zwykłej gąbki podczas mycia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow, ktoś miał naprawdę świetny pomysł na stworzenie takiego wynalazku :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja używam rękawicy hessa :) Lubię zdzierki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszy raz słyszę o tym pasie :D Super sprawa na pewno :>

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo przydatny gadżet :) iii zdecydowane ułatwienie podczas kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie xnam ale z chęcią przygarnąć bo przy plecach trzeba się wygimnastykowac

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię takie myjki, można dokładnie pozbyć się martwego naskórka.

    OdpowiedzUsuń
  16. Używałam jedynie rękawicy, ale taki pas wydaje się świetny, choć przyznam, że pierwszy raz go spotykam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Brzmi dobrze. Tez lubie takie myjki

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo fajny ten pas, przydałby mi się, bo mąż nie zawsze chce mi pomagać ;) Miałam szczotkę kiedyś z taką długą rączką, ale nie sprawdziła się :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dla mnie to zupełna nowość, ale fajny gadżet :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam jeszcze takiej myjki - jak widać, wszystko przede mną. Jestem na TAK, chętnie bym ją wypróbowała :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Wow, pierwszy raz oczymś takim słysze, ale nie powiem bo wydaje mi się to ciekawy gadżet :)

    OdpowiedzUsuń
  22. trochę boję się takich pasów na delikatną skórę plecków

    OdpowiedzUsuń
  23. Czesti potrzebuje takiego gadzetu. Musze sie za nim rozejrzeć

    OdpowiedzUsuń
  24. Takiego gadżetu nie mam, a przydałby się :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. I to jest TO, czego potrzebuję !

    OdpowiedzUsuń
  26. Pierwszy raz widzę, ale wygląda ciekawie, szczególnie mnie kusi ze względu na radzenie sobie z cellulitem ;)))

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam kiedyś gąbka luffa, jest świetna. Właściwie to nie wiem czemu przestałam jej używać.

    OdpowiedzUsuń
  28. muszę się zaopatrzyć w taką gąbeczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wygląda całkiem spoko choć mam wrażenie,że mogła by podrażniać :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie widzialam nigdy czegos takiego chociaz na pewno jest to wygodne rozwiazanie

    OdpowiedzUsuń
  31. przydałby się taki gadżet, fajna sprawa :D

    OdpowiedzUsuń
  32. moja mama takiego własnie uzywa.

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie słyszałam o takim pasie ale chętnie bym kupiła bo mycie pleców łatwe nie jest

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja ostatnio szukałam czegoś takiego w Rossmanie i nie mogłam znaleźć więc ostatecznie wzięłam szczotkę.

    OdpowiedzUsuń
  35. Miałam taki pas, rewelacyjnie się sprawdzał na mojej skórze. Niby prosty wynalazek, ale świetnie spełniał swoją funkcję.

    OdpowiedzUsuń
  36. Moim zdaniem prezentuję się to bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Pierwszy raz widzę taki gadżet do kąpieli, ale jeśli chodzi o luffę fo mam żel do mycia twarzy z takim składnikiem głównym :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Miałam kiedyś coś podobnego ale średnio mi pasowało :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja nigdy nie miałam problemu z takim wyginaniem się, żeby dokładnie umyć plecy - nawet w ciąży :D Niemniej jednak pasem bym nie pogardziła, bo bardzo lubię myjki z luffy :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie powiem pierwszy raz widzę takie urządzenie, ale świetnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Mam podobny pas. Świetnie się sprawdza i jestem z niego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  42. Świetnie. Muszę sobie taki kupić;)

    OdpowiedzUsuń
  43. To coś dla mnie ❤️ ja tak lubię wydrapać sobie plecy 👌🏻😁

    OdpowiedzUsuń
  44. Jeju nigdy wcześniej takiego nie widziałam ;D Ja używam zwykłej gąbki zazwyczaj, tego typu produktów nigdy nie miałam ;D

    OdpowiedzUsuń
  45. Wow, ale świetna sprawa, ja chcę taki pas :) Miałam kiedyś gąbkę z luffy, małą i bardzo dobrze ją wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Chętnie sięgam po tego typu myjki, ułatwiają sprawę :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Pierwszy raz słyszę i tym. Ja używam coś Ala gabeczczki

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja zawsze miałam taki sam problem jak Ty, więc z chęcią zakupię sobie ten żel.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Będzie mi bardzo miło! ❤
Komentując bloga zgadzasz się na przetwarzanie danych. Dane te przetwarzane są dobrowolnie i w każdej chwili możesz z tego zrezygnować. Celem ich zbierania jest zapobieganie Spamu
Na wszystkie pytania odpowiadam pod komentarzem.