Buna, kremowy żel po prysznic i płyn do kąpieli, płyn micelarny, krem do rąk i odżywka do włosów

O kosmetykach marki Buna czytałam wiele razy. Nie miałam wcześniej przyjemności ich używać, ale postanowiłam to zmienić. Wybrałam cztery produkty z serii z aloesem, o których dziś Wam opowiem. Zapraszam na wpis!

Nie da się ukryć, że uwielbiam pompki w kosmetykach. Dzięki nim zachowana jest higiena. Ten kosmetyk zamknięty jest w 730 ml butelce wykonanej z ciemnej, choinkowej zieleni, jak wszystkie inne, które Wam dziś pokażę. Kolor zielony działa uspokajająco, przez co również przyciąga wzrok.
Nie używałam go pod prysznic. Niestety, nie należę do grona, które go mają, chociaż liczę, że się to zmieni. Natomiast nie raz towarzyszył mi podczas kąpieli.
Producent sugeruje, aby wlać dwie łyżki stołowe pod silny strumień wody, a kąpiel ograniczyć w czasie 15-20 minut. Uwielbiam wylegiwanie w wannie, gdy mam w niej gorącą wodę, więc nie raz byłam zdecydowanie dłużej. Nie zauważyłam szczególnie dużej różnicy pomiędzy tym płynem, a innymi które mam w łazience. Buna zdecydowanie delikatniej pachnie. Wolę gdy unosi się zapach podczas mojego relaksu.
Zdarzało się, że użytkowałam go jako żel do mycia ciała. Dobrze doczyszcza, ale tutaj też nie ma efektu wow. Jest za to delikatny dla skóry, nie podrażnia jej oraz nie przesusza.

Tutaj nie ma już pompki, ale jest zamknięcie typy press. Płyn micealarny jest bezbarwny o delikatnym zapachu. Stał się moim ulubionym micelem. Dla moich oczu, które ostatnio przechodzą bunt i czasami lubią piec, szczypać czy inne cuda wianki, jest nie tylko ukojeniem, ale także ochroną. Makijaż zmywa subtelnie, ale dokładnie. Nie powoduje podrażnienia czy zamglenia oczu. Pielęgnuje moją twarz i sprawia, że ranki czy zadrapania szybciej się goją. W ciągu dnia przynosi odświeżenie i orzeźwienie. Myślę, że świetnie sprawdzi się podczas upałów, gdy z pewnością będzie mi towarzyszył na co dzień.

W odżywce ponownie nie ma pompki, a zamknięcie typu press. Akurat tutaj ta pierwsza byłaby lepszym rozwiązaniem.
Pielęgnacja moich włosów opiera się na ich nawilżaniu. Jak wiecie, keratyna i proteiny nie zawsze im nie służą, lubią dodatkowo przesuszać. Aloes świetnie poprawia ich stan, dlatego wybrałam również tą odżywkę. Jak się okazało w domu występuje w niej także nielubiana keratyna.
Po umyciu nakładam ją na mokre, ale odciśnięte z wody włosy. Jej konsystencja jest typowo odżywkowa. Czasami pozostawiam na chwilę, innym razem spłukuję od razu. Nie zauważyłam różnicy w czasie jej zaaplikowania. Delikatny, przyjemny zapach umila mi te chwile.
Po spłukaniu włosów czuję, że są nawilżone. Mogę je rozczesać zarówno palcami jak i szczotką. Gdy już wyschną są cudownie miękkie, lejące, nienapuszone. Odżywka to mój ulubieniec, do którego chętnie będę wracać.

Dla odmiany krem do rąk znajduje się w tubce. Mieści się w niej 70 ml produktu. Swoją drogą, pierwszy raz spotykam się z tak dziwnymi objętościami kosmetyku. Zamykana jest na klik.
Krem bardzo łatwo z niej wydobyć, ponieważ jest zrobiona z miękkiego plastiku. Jest on białego koloru o identycznym zapachu jak cała reszta serii z aloesem. W konsystencji, ani rzadki, ani bardzo gęsty. Nie spływa też z dłoni. Jak dla mnie jest w sam raz. Po posmarowaniu dłoni wchłania się szybko pozostawiając nietłusty film. To właśnie dzięki niemu uczucie nawilżenia jest wciąż odczuwalne. Nie wiem czy tylko ja mam takie uczucie, ale po ok. 3-5 min. po całkowitym wchłonięciu się czuć uczucie ciepła. Nie jest ono mocne, ale wolałabym aby nie występowało wtedy, gdy za oknem będę temperatury +15 st. C.
Z kosmetyków jestem zadowolona. Jak przystało na aloes, lubię go i to się nigdy nie zmieni. Mam na liście zapisane jeszcze inne kosmetyki tej serii i chciałabym wkrótce również je przetestować.

Znacie Buna? Co myślicie o tych kosmetykach? Która seria jest Waszą ulubioną?

66 komentarzy:

  1. Jestem bardzo ciekawa składu tej odżywki do włosów jako maniaczka dbania o nie, muszę mu się przyjrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też uwielbiam pompki w kosmetykach! A co do prysznica, przez długi czas miałam tylko jego i marzyła mi się wanna i kupowanie tych cudeniek do kąpieli, a teraz mam i mało używam :). Zawsze chcemy na odwrót :D Marki nie znam, nigdy o niej nie słyszałam. Zaciekawił mnie żel pod prysznic, ostatnio szukam delikatnych rzeczy do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tej marki poznałam maseczki do twarzy i przepadłam, dziąłają genialnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie niestety klapa:( Miałam oczyszczającą, nie robiła zupełnie nic

      Usuń
  4. Z tej firmy użyłam jedynie maseczki do twarzy ale w zapasach mam też balsam do ciała który czeka na testy ogólnie marka nawet spoko ale też bez jakiegoś szału ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja cieszę się, że mam wannę a nie prysznic :P fajna , duża pojemność. te kosmetyki widziałam w polo markecie, tak zazwyczaj robię zakupy spożywcze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kojarzę tę markę z blogów. Wiele osób zachwala maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie znam tej marki ale na blogach czytam dobre opinie

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam jeszcze tej marki, ale mam ją na liście do wypróbowania :) Lubię aloes w kosmetykach ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie produkty z tej marki są w Polo :) Z chęcią wypróbuję odżywkę jak wykończę zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam nic z tej marki, ale zaciekawiła mnie odżywka do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam marki i w sumie nigdzie nie widziałam tych produktów, ale czas się rozglądnąć ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszy raz widzę te kosmetyki. Chętnie po nie sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawe kosmetyki, musze przetestowac bo nigdy ich nie mialam ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Kojarzę markę, ale nie miałam nigdy z nią styczności :) Najbardziej mnie ciekawi odżywka i krem do rak - z włosami mam duży problem po ciąży, a co do rak to tez mam non stop wysuszona skore ... Może zajrzę do tych kosmetyków :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo mnie ciekawiły te produkty odkąd zrobiło się o nich dosyć głośno na blogach. Teraz wiem, że na pierwszy ogień wypróbuję micela :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam tej firmy. Najbardziej przekonuje mnie odzywka, ponieważ puszą mi się włosy.

    OdpowiedzUsuń
  17. Na razie znam tą markę z blogów nie spotkałam jeszcze tych produktów w sklepach by mieć okazję wypróbować któregoś z nich na własnej skórze.

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam 3 kosmetyki z tej serii - micelem fajnie się u mnie sprawdził, reszta też :) Moja skóra ogólnie lubi aloes :D

    OdpowiedzUsuń
  19. bardzo polubiłam się z tymi kosmetykami.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam płyn micelarny, muszę jeszcze zerknąć na kremy do rąk :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Te kosmetyki stoją sobie w widocznym miejscu w sklepie do którego często chodzę i kuszą mnie ciąle. Teraz wiem, że się w końcu na coś zdecyduję.

    OdpowiedzUsuń
  22. Myślę, że odżywka mogłaby się u mnie sprawdzić. Moje włosy lubią keratyne :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ten płyn z aloesem micelarny mnie ciekawi, bo miałam z szałwią i niestety podrażnił mnie

    OdpowiedzUsuń
  24. ostatnio widziałam kosmetyki tej marki gdzieś ale stwierdziłam że poczekam i troszkę o nich poczytam. krem do rąk mnie ciekawi

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie znałam wcześniej firmy Buna ;) Podoba mi się ta odżywka do włosów i płyn micelarny. Wydaje mi się, że polubiłabym się z tymi kosmetykami ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mnie najbardziej interesują składy kosmetyków tej firmy. Buna interesowała mnie przez jakiś czas, ale jak szukałam w internecie, to miałam problem ze znalezieniem składów. Szkoda, że tutaj również nie znalazłam składów, ale chętnie przeczytałam recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie słyszałam o tej firmie :o
    Ale podoba mi się każda serią z aloesem :D
    Najchętniej przetestowałabym odżywkę do włosów! Napuszenie to moja zmora niezależnie od pory roku :/

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam kosmetyki z aloesem, więc zastanowię się nad tą propozycją :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja duzo slyszałam o tej marce i pokusiłam się na maseczkę - jestem bardzo zadowolona i chętnie poznam inne produkty Buna.

    OdpowiedzUsuń
  30. pierwszy raz widzę tą markę :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Super post wygląda bardzo profesjonalnie tak jak i zdjęcia.
    Pozdrawiam Eva

    OdpowiedzUsuń
  32. Kuszą mnie od dawna te kosmetyki, nie miałam jeszcze okazji ich używać.

    OdpowiedzUsuń
  33. Czytałam wiele dobrego o tej marce i jej produktach, ale nie miałam okzaji poznać mimo że zapisałam sobie na liście zakupowej kilka produktów

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie znam tej firmy ale uwielbiam aloes . Warte sprawozdania.

    OdpowiedzUsuń
  35. Chyba najbardziej zainteresowała mnie odżywka. Ogólnie wcześniej myślałam, że oni produkują tylko produkty do włosów ;-) Fajnie, że mają delikatne działanie!

    OdpowiedzUsuń
  36. Jeżeli nie szczypie w oczy to coś dla mnie
    Pozdrawiam
    https://londynsrondyn.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. Jestem bardzo ciekawa tej marki muszę przyznać, że spotykam się z nią pierwszy raz :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie miałam nigdy żadnego produktu z tej marki ale koniecznie muszę je wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  39. ja miałąm serię do cery tłustej i super się sparwdziła

    OdpowiedzUsuń
  40. Jeszcze nic nie mialam z tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Chętnie bym wypróbowała, chyba dopiszę na swoją wishlistę :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Z tej marki miałam tylko sól do kąpieli, na razie jedną, ale sięgnę i po inne rodzaje.

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja również chętnie sięgnę po odżywkę :*

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie używałam jeszcze ich kosmetyków ale podoba mi się szata graficzna :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Z tych kosmetyków najbardziej zainteresowała mnie odżywka. Jestem ciekawa czy spodobałaby się moim włosom :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie znam, ale że uwielbiam aloes to zapisuję sobie te produkty na liście zakupowej :)

    OdpowiedzUsuń
  47. W sumie wszystkie kosmetyki z tej serii mnie zainteresowały :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Kompletnie nie znana mi marka, ale zainteresował mnie płyn micelarny

    OdpowiedzUsuń
  49. Całkiem fajne ;) Widziałam te kosmetyki w Polo, więc może się skuszę :P

    OdpowiedzUsuń
  50. Bardzo lubię aloes w składzie, ale muszę przyznać, że pierwszy raz spotkałam się z tą marką. Będę musiała pomyśleć o testach :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Kojarze te produkty z innych blogow. Chetnie wyprobowalabym odzywki do wlosow oraz kremu do rak. Zel pod prysznic chyba mialby zbyt delikatny zapach jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  52. pierwsze słyszę o tej marce, ja to jestem do tyłu z kosmetykami :D świetna,zachęcająca do czytania recenzja :)

    mojaszafamodnaszafa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  53. Markę tą znam tylko z blogów, jednak kusi mnie wypróbowanie ich produktów.

    OdpowiedzUsuń
  54. nie używałam tych produktów, ale widziałam już ich recenzje kilka razy i opinie były podzielone. Ciekawi mnie bardzo odżywka :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Masz możne skład tej odżywki do włosów ;) bo wypróbowała bym ale kurczę nie wiem czy mi nie zaszkodzi ;(

    OdpowiedzUsuń
  56. Uwielbiam kosmetyki z aloesem. Chętnie bym je wyprobowała

    OdpowiedzUsuń
  57. Słyszałam już wcześniej o tych kosmetykach i bardzo mnie one zaintrygowały. Bardzo lubię kosmetyki z aloesem, a te prezentują się całkiem nieźle.

    OdpowiedzUsuń
  58. Myślałam ostatnio nad tą odżywką,teraz już wiem że warto ją kupić😊 Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  59. ja mam wannę i bardzo się z tego powodu cieszę :) żel pod prysznic to coś dla mnie bo lubię tak duże pojemności i butelki z pompką. są praktyczne. nie miałam jeszcze kosmetyków marki BUNA ale może się to wkrótce zmieni

    OdpowiedzUsuń
  60. Słyszałam o tej marce, ale jeszcze nie miałam okazji jej testować :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Będzie mi bardzo miło! ❤
Komentując bloga zgadzasz się na przetwarzanie danych. Dane te przetwarzane są dobrowolnie i w każdej chwili możesz z tego zrezygnować. Celem ich zbierania jest zapobieganie Spamu
Na wszystkie pytania odpowiadam pod komentarzem.