Biotaniqe, węglowe kosmetyki do pielęgnacji twarzy

O węglowych kosmetykach słyszałam już dawno temu. Nie miałam okazji ich wcześniej przetestować. Szczerze mówiąc nawet nie zauważyłam ich w Rossmannie w Chełmnie, co mnie szczególnie nie dziwi. Zazwyczaj nie ma tam połowy produktów, o których czytam na blogach, a być powinny. Bardzo ucieszył mnie fakt, że będę mogła wypróbować na własnej skórze markę Biotaniqe i ich kosmetyki.

Węglowy Żel Myjący to innowacyjna formuła, która w kontakcie ze skórą tworzy delikatną mikropiankę natychmiastowo rozpuszczającą makijaż oraz zanieczyszczenia. Głęboko oczyszcza i Detoksykuje skórę. Konsystencja fluidu przywraca skórze jedwabistą gładkość i nawilżenie, pozostawiając ją świeżą i idealnie czystą. Daje przyjemne uczucie orzeźwienia. Aktywny węgiel z drzewa Ubame przyciąga i absorbuje toksyny, usuwa martwy naskórek, eliminuje i zapobiega niedoskonałościom. Odblokowuje i ściąga pory.

SKŁAD: Aqua Purificata, Sodium Laureth Sulfate, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, PEG-7, Glyceryl Cocoate, Acrylates Copolymer, Polyquaternium-7, Charcoal Powder, Panthenol, Lactobacillus Ferment Lysate, Leuconistoc/Radish Root Ferment Filtrate, Acrylates Steareth-20 Methacrylate Copolymer, Glycereth-18, Glycereth 18 Ethylhexanoate, Polyglyceryl-10 Stearate, Polyglycein-10, Polyglyceryl-10 Myristate, Sodium Dehydroacetate, Parfum, Styrene/Acrylates Copolymer, Coco-Glucoside, Sodium Hydroxide, Tetrasodium EDTA, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Benzyl Alcohol, DMDM-Hydantoin, Benzoic Acid, Sodium Benzoate, Citric Acid.

Żel zamknięty jest w bardzo wygodnej, dość szerokiej, 250 ml tubie z pompką. Na szczęście jest ona transparentna/przezroczysta i widać ilość ubywającego produktu. Szata graficzna jest z tych prostych i minimalistycznych. Króluje w niej biel i srebro.
Żel ma kolor ciemnografitowy, a w swoim zapachu przypomina lek dla dzieci Panadol. Zaaplikowany na twarz, podczas wykonywania oczyszczającego masażu zmienia kolor na popielatą pianę. Po zmyciu wodą odczuwalne jest delikatne uczucie ściągnięcia. Nie jest ono bardzo uciążliwe.
Jak wiadomo, moim ulubionym sposobem oczyszczania twarzy jest szczoteczka soniczna. Jej drgania dodatkowo pomagają kosmetykom dobrze dotrzeć w każde zakamarki. Ten żel z usuwaniem makijażu radzi sobie bardzo sprawnie. Nie jestem przekonana czy oczyszcza głęboko. Porównywałam go z innym żelem i nie zauważyłam różnicy na plus dla Macro Hydra Therapy. Nie zapobiegał też niedoskonałościom. W tej kwestii lubię, gdy po spłukaniu wodą czuć mega odświeżenie, ale także gładkość cery. Tutaj w moim odczuciu jest to zwykły żel do mycia twarzy, z trochę zbyt naciąganymi obietnicami producenta.


Węglowy Peeling-Żel-Maska 3w1 to multifunkcyjny preparat zapewniający wielowymiarowe działanie peelingująco-oczyszczające. Skóra nabiera zdrowego blasku. Aktywny Węgiel z Bambusa dogłębnie oczyszcza skórę z nagromadzonych toksyn i zanieczyszczeń. Glinka Kaolin odbudowuje i ściąga pory. Mikrokropelki krzemowe łagodnie ścierając, wygładzają skórę twarzy. Papaina delikatnie rozpuszcza martwe komórki naskórka.

SKŁAD: Aqua Purificata, Stearic Acid, Isononyl Isononanoate, Hydrated Silica, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Isohexadecane, Isopropyl Myristate, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Charcoal Powder, Kaolin, Papain, Lactobacillus Ferment Lysate, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Allantoin, Trehalose, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Lecithin, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Hydroxyethylcellulose, Pumice, Ceteareth-20, Phenoxyethanol, Alcohol, Parfum, Ethylhexylglycerin, Sodium Polyacrylate, Hydrogenated Polydecene, PPG-5 Laureth-5, Tetrasodium EDTA, Triethanolamine.

Węglowy kosmetyk 3w1 znajduje się w 150 ml tubie z nieco bardziej rozbudowaną szatą graficzną niż żel. Jego konsystencja to bardzo gęsty krem w drobinkami peelingującymi. Zapach przypomina mi drożdże.
Z reguły wychodzę z założenia, że jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Ale bardzo chciałam go przetestować. Mój błąd jest taki, że nigdy nie umiem dokładniej rozróżnić, kiedy używam 3w1 jako peeling a kiedy jako żel, więc zdecydowanie wolę wersję pierwszą. Z maską nie mam problemu. Jako peeling-żel zachowuje się całkiem fajnie. Nie używam go do mycia twarzy i jej demakijażu, ale już po żelu. Drobinki w sposób delikatny ścierają mój martwy naskórek, skóra jest gładsza i troszkę lepiej oczyszczona. Podczas, gdy mam zaaplikowany ten produkt jako maskę, wyraźnie czuję szczypanie i dyskomfort związany z tym uczuciem, jednak wytrzymuję tyle ile jest zalecane. I mówiąc otwarcie, nie zauważyłam żadnej różnicy pomiędzy używaniem go jako żelu, peelingu czy maski. Efekt jest taki sam, więc potwierdziło się moje powiedzenie, a ja więcej nie zdecyduje się na kosmetyki wielofunkcyjne.


Biotaniqe, Pure Detox, węglowa czarna maska peel- off, 8 ml. Aktywny węgiel z drzewa Ubame + botaniczny wyciąg z dzikiej róży + woda probiotyczna pro.aQua. Usuwa zanieczyszczenia i martwy naskórek, oczyszcza pory i absorbuje sebum, wygładza i detoksykuje skórę.

Maska zamknięta jest w tubie o podobnym wyglądzie do poprzedniego kosmetyku, jednak jest już bardziej świecąca. W konsystencji i kolorze jest bardzo smolista, przez co trudność sprawia nałożenie jej - wszystko przykleja mi się do palców.
Myślę, że nie zdziwi Was to, iż był to produkt, którego przetestowania oczekiwałam najbardziej i w środku dnia zmyłam cały makijaż, aby móc to zrobić. Za każdym razem pozostawiam ją do całkowitego wyschnięcia, ale jeśli nałożę jej grubszą warstwę czas wydłuża się i nigdy nie zmieściłam się w tym, sugerowanym przez producenta. Gdy jest dobrze wyschnięta czuć lekkie ściągnięcie. Przy pierwszym ściąganiu, a miałam ją na całej twarzy, sprawiła mi ogromny ból. Z jednej strony się cieszyłam, bo wyobrażałam sobie jak wyciąga moje zaskórniki otwarte, które zaraz zauważę na resztkach maski. Guzik! Po prostu wyrywała włoski. Bardzo średnio oczyściła moje zatkane pory, ale oddać jej trzeba, że skóra jest gładka, chociaż zaczerwieniona i piecze. Nie zniechęciłam się i miałam nadzieję każdorazowo ją aplikując. Na marne. Marzenie o tym, aby zaskórniki zostały na tej folii, tak jak widuję to na internecie i innych blogach, prysnęło.


Węglowy Regulujący Krem/Maseczka na Noc działa, gdy skóra przechodzi w tryb nocnej regeneracji. Innowacyjna, lekka formuła ułatwia pozbywanie się szkodliwych toksyn, zapobiegając powstawaniu niedoskonałości. Reguluje nadprodukcję sebum, przez co skóra odzyskuje matowy, nieskazitelny wygląd na cały dzień.
MicroKuleczki Węgla w kontakcie ze skórą rozpuszczają się tworząc na jej powierzchni aktywny detoksykująco-regulujący film. Wyciąg z Białej Herbaty działa silnie antyoksydacyjnie, neutralizuje wolne rodniki, hamując procesy starzeniowe.
Woda probiotyczna pro.aQua chroni skórę i wspiera jej naturalne funkcje. Przywraca komfort i ukojenie.
Innowacja! Węglowy Detoks skóry.
Aktywny Węgiel przyciąga zanieczyszczenia jak magnes i absorbuje je dzięki swojej porowatej strukturze. Wspomaga usuwanie nagromadzonych w skórze toksyn. Neutralizuje oddziaływanie szkodliwych czynników zewnętrznych przyczyniających się do powstawania niedoskonałości.
Testowany dermatologicznie. Nie zawiera parabenów.

SKŁAD: Aqua Purificata, Triethylhexanoin, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Sodium Acrylates Copolymer, PPG-3 Benzyl Ether Myristate, dimethicone, Trehalose, Camellia Sinensis Leaf Extract, Lactobacillus Ferment Lysate, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Glycereth-18, Glycereth-18 Ethylhexanoate, Carbon Black, Microcrystalline Cellulose, Lactose, Propylene Glycol, Maltooligosyl Glucoside, Hydrogenated Starch Hydrolysate, Allantoin, Lecithin, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Tetrasodium EDTA, Parfum.
Krem znajduje się w kartoniku pasującym do wszystkich kosmetyków węglowych. Wewnątrz znajduje się słoiczek. Nie lubię takich rozwiązań. Są mało higieniczne, a w tak ważnym kosmetyku, powinno być to zachowane do maksimum. Zapach ma naprawdę przyjemny, a konsystencja jest z tych rzadszych. 
U mnie krem to zawsze ostatni etap wieczornego spa, ale tutaj nie wiem co mam powiedzieć... Niby w jakimś stopniu reguluję pracę gruczołów i twarz się mniej świeci, ale większość obietnic ni w ząb się u mnie nie sprawdziła. Ale od początku. Drobinki wcale nie rozpuszczają się podczas kontaktu ze skórą. Trzeba na nie nacisnąć, aby pękły. Wówczas robią czarne smugi i dopiero te łączą się z pozostałą częścią kremu. Czy zahamował procesy starzenia? Przez miesiąc testowania tego nie zauważyłam, ale wątpię, aby to zrobił. Są do tego przeznaczone kosmetyki, a tutaj znowu sprawdza się powiedzenie, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Nie rozumiem dlaczego, krem węglowy, który powinien zabezpieczać przed powstaniem niedoskonałości, ma jeszcze hamować procesy starzenia... Czy przywrócił mi ukojenie? Nie sądzę. Ukojenie przynosi mi tonik - woda różana oraz zaaplikowane wcześniej serum. Wspomaga usuwanie nagromadzonych toksyn - nic takiego nie zauważyłam :).  Co do szkodliwych czynników zewnętrznych wypowiadać się nie będę, bo myślę, że tutaj bardziej doświadczone są dziewczyny z południa Polski.
Jest to bardzo średni krem, po którym oczekiwałam dużo więcej.
Podsumowując, jestem nieco zawiedziona. Zachęcona opiniami o genialnych właściwościach kosmetyków węglowych rozczarowałam się. Na dłuższą metę u mnie nie wykazały innowacyjnych właściwości, których nie mają inne produkty.

Znacie markę Biotaniqe? Lubicie te kosmetyki? Co sądzicie o tym węglowych? 

51 komentarzy:

  1. węglowych kosmetyków tej marki nie znam ale bardzo polubiłam ich niebieski nawilżający żel do mycia twarzy

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety nie znam marki, ale uwielbiam wszelkie węglowe kosmetyki:)Szkoda że nie do końca Ci podpasowały :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam kosmetyków tej marki. Z węglowych używam Balea, ale i po te chętnie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  4. ta linia mogłaby się spodobać mojemu chłopakowi, mnie już mniej. szkoda, że wielofunkcyjny kosmetyk 3w1 za każdym razem daje taki sam efekt, a jako maska dodatkowo powoduje dyskomfort

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam ten węglowy żel do mycia twarzy i byłam bardzo z niego zadowolona. Jedyne co nie denerwowało to fakt, że okropnie brudził umywalkę :D

    OdpowiedzUsuń
  6. firmę kojarzę, ale niestety nie miałam okazji nic testować. ta seria bardzo mi się spodobała po Twojej recenzji i myślę, że niedługo coś przetestuję.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja teraz stawiam na żele bez sls. Ale ten peeling jest dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię wszelakie węglowe produkty fajnie się u mnie sprawdzają tych pokazanych przez Ciebie nie miałam okazji jeszcze poznać.

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo podobaja mi się te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam węgiel w kosmetykach, koniecznie muszę je spróbować

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja kiedyś używałam kremu i czasami peelingu lub maseczki tylko, teraz znacznie poszerzyłam kosmetyki do pielęgnacji twarzy i już widzę efekty :) Z węglowych kosmetyków też od niedawna korzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam jeszcze żadnego z węglowych kosmetyków, ale po twojej recenzji chyba się zdecyduje :)

    Kiudlis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. ja szukam wlasnie takiej magicznej maski co to wyciagnie wszystkie pory i jakos nie znalazłam jeszcze jej ;)(

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi się super sprawdziła maseczka węglowa z Bielendy :) Innych produktów z węglem nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam kosmetyki tej marki, ale tej serii jeszcze nie znam. Do tej pory wszystko co miałam sprawdziło się w 100%.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeżeli cos jest do wszystkie , to jest do niczego - to także moje zdanie na temat kosmetyków wielozadaniowych i zazwyczaj się sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam ich jeszcze,choć firmę znam z widzenia :) z węglowych używałam z Bielendy,świetnie oczyszczały :)

    OdpowiedzUsuń
  18. O kosmetykach wielofunkcyjnych mam podobne zdanie :) Markę znam i nawet mam w użyciu dwa kosmetyki, żel micelarny i maskę, która z tego co czytam to u mnie nieco lepiej się sprawdza, stosuję ją zazwyczaj podczas kąpieli, skóra jest wtedy rozgrzana, może dlatego pory łatwiej się oczyszczają. Nie jest to jakiś spektakularny efekt, ale jakiś jest :) Poza tym mam w użyciu dwa produkty z linii z wit. C, niedługo o nich napiszę na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja szukam właśnie dobrych węglowych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Polubiłam inne produkty tej marki i mimo wszystko chętnie wypróbowałabym tę serię.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy nie miałam tego typu kosmetyków, ale jestem ich ciekawa :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pierwszy żel wydaje się być bardzo ciekawy szczególnie ze uwielbiam tego typu opakowania :) ciekawi mnie również maseczka peel off :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak cos staje se hitem hahha to zaczyna by i do wszystkiego 😂

    OdpowiedzUsuń
  24. Hmmm, ale ja i tak mam ochotę wypróbować coś z tej serii i zobaczyć jak na mojej skórze zadziałają ;) Szczególnie kusi mnie żel i peeling ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kosmetyki z węglem powodują u mnie suchość skóry i swędzenie. Niektóre miejsca na twarzy fajnie dogadają się z tym czarnym gagatkiem, ale inne już nie

    OdpowiedzUsuń
  26. Szkoda, że u Ciebie się nei sprawdziły, planowałam właśnie je przetestować, ale może spasuję w takim razie 😉

    OdpowiedzUsuń
  27. Używam obecnie żelu czarnego i peelingu daja radę!

    OdpowiedzUsuń
  28. Szkoda, że te produkty są takie przeciętne. Sporo zachwytów o nich czytałam, a tu proszę. Teraz będę musiała wypróbować i sama osądzić :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zawsze odstraszały mnie nieco te kolory, ale mimo wszystko jestem ciekawa obu produktów

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie znam tej marki ale coraz częściej myślę, aby ją wypróbowac :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Zastanawiam się dlaczego ta marka stosuje w swoich kosmetykach substancje szkodliwe, które są zakazane w innych krajach.

    OdpowiedzUsuń
  32. Muszę spróbować koniecznie;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mialam kilka produktow z tej firmy i przyznaje ze byly na prawde fajne jak za taka cene :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Moja skóra bardzo się lubi z takimi produktami typu glinka czy maska węglowa :>

    OdpowiedzUsuń
  35. Moja cera bardzo się lubi z węglowymi produktami :)

    OdpowiedzUsuń
  36. W Rossmanie w moim mieście pewnie też nie ma takich kosmetyków, a bardzo chętnie bym je wypróbowała 👌🏻🖤

    OdpowiedzUsuń
  37. Kosmetyki z węglem teraz stały się bardzo popularne i modne, ale jak wiadomo bywa różnie - w przypadku jednych cer się sprawdzą a innych już mniej :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Miałam kilka produktów tej firmy i bardzo mi się spodobały. Z tych, które prezentujesz znam ten żel 3 w 1 , jak dla mnie super :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Miałam bodaj jeden węglowy kosmetyk, szkoda że nie do końca się u Ciebie sprawdziły :/

    OdpowiedzUsuń
  40. czekam z niecierpliwością na swoja serię :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Czarna maska najbardziej nie ciekawiła :). Ogólnie sądziłam, że ta seria lepiej wypadnie :P

    OdpowiedzUsuń
  42. Generalnie tą markę lubię, ale żel węglowy mnie wkurza, bo ma w sobie SLSy :P Za to lubię masko-peeling i krem. Spróbuj też serii ślimakowej, jest bardzo fajna. Piękne zdjęcia, obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Uuuu myślałam, że ta maska Peel Off będzie git. No szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  44. Skoro te produkty są tak przeciętne to raczej nie sięgnę po nie.

    OdpowiedzUsuń
  45. Węglowe kosmetyki mi nie służą :( Próbowałam tyle razy a jak tutaj szału nie ma to tym bardziej nie sięgnę...

    OdpowiedzUsuń
  46. Myślałam, że będzie hit ale raczej się nie skuszę, zwłaszcza że kosmetyki z węglem do tej pory średnio się u mnie sprawdzały

    OdpowiedzUsuń
  47. Mi nie służą węglowe kosmetyki, bardzo podrażniają moją skórę .

    OdpowiedzUsuń
  48. Węglowe kosmetyki bardzo ładnie wyglądają, jednak osobiście za nim nie przepadam. Oczywiście wszystko zależy od składu danego kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  49. myślałam o tym, by skusić się na tę serię, ale teraz mi się odechciało...

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Będzie mi bardzo miło! ❤
Komentując bloga zgadzasz się na przetwarzanie danych. Dane te przetwarzane są dobrowolnie i w każdej chwili możesz z tego zrezygnować. Celem ich zbierania jest zapobieganie Spamu
Na wszystkie pytania odpowiadam pod komentarzem.