PELL, tusz z efektem sztucznych rzęs i oczyszczająco-pojędrniająca maseczka

Strona PELL.pl oferuje ekskluzywne kosmetyki z całego świata, które bazując na najlepszych składnikach spełniają najwyższe standardy jakości. Są to kosmetyki gwiazd.
Tak to mniej więcej wygląda w teorii. Opis jest zachwycający i nie ma co do tego żadnych wątpliwości, dlatego tak bardzo ciekawiło mnie jak będą się one sprawdzały w praktyce. Wiele razy zapewnienia się nie sprawdzały, a efekty były raczej marne. Jeśli jesteście zainteresowane moją opinią na temat YOUNGBLOOD MINERAL LENGTHENING MASCARA oraz GROWN ALCHEMIST DEEP CLEANSING FACIAL MASQUE to zapraszam na dzisiejszy post.

Pierwsze co mnie nieco zniesmaczyło, to sposób zapakowania przesyłki. Skoro marka wychwala swoje kosmetyki, jako te, które używają gwiazdy, oczekiwałam lepszego zabezpieczenia. W kartoniku nie było nic, z wyjątkiem dwóch produktów, o których jest dzisiejszy wpis. Wszystkie napisy nie są w języku polskim. Aby dowiedzieć się jakie mają właściwości musiałam przeszukać stronę internetową PELL.pl. Nie wybierałam tych produktów, więc dobrym wyjściem byłoby dołączenie małej karteczki z informacjami na ich temat.


YOUNGBLOOD Mineral Lengthening Mascara 8.3ml to ekstremalnie wydłużająca i pogrubiająca mineralna maskara z efektem sztucznych rzęs. Specjalnie zaprojektowana szczoteczka oddziela idealnie każdą rzęsę. Tusz nie kruszy się i nie osypuje w ciągu dnia . Nie skleja rzęs. Dzięki zawartym w niej aminokwasom i witaminom wzmacnia i uelastycznia rzęsy. Tusz mineralny – bez parabenów - nie powoduje podrażnień i alergii, idealny przy szkłach kontaktowych.

SKŁAD: Water (Aqua) , Acrylates Copolymer, Beeswax, Stearic Acid, Copernicia Cerifera (Carnauba) Wax, Sucrose Polystearate, PVP, Arginine, Behenyl Alcohol, Polysorbate 80, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Sorbitan Sesquioleate, Squalane, Hydroxyethylcellulose, Nylon-6, Sodium Dehydroacetate, Potassium Sorbate, Polyquaternium-10, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Hexylene Glycol, Silica, Disodium EDTA, Panthenol. May Contain (+/-): Titanium Dioxide (CI 77891), Iron Oxides (CI 77491, CI 77492, CI 77499).

Tusz występuje w klasycznym, ale dość wąskim opakowaniu. Wydaje mi się, że jest ono metalowe. Szczotka jest długa, cienka, standardowa. Maluje się nią dobrze, chociaż czasami zbiera się na niej za dużo maskary i należy ją z niej wytrzeć, a następnie ponownie zanurzyć. Efekt, który uzyskałam był naprawdę fajny. Rzęsy są rozdzielone, pomalowane w całości - od nasady po końce. Rzeczywiście tusz nie kruszy się, ani nie osypuje. Jedynym problemem jest woda. Nawet niewielka ilość sprawia, że rozmazuje się nie miłosiernie tworząc pandę. Absolutnie nie polecam użyć jej, gdy musicie wyjść, a na dworze pada deszcz. Nie pomagają ani mgiełki utrwalające, ani fixery. Czasami potrafią nawet zaszkodzić. Nie zauważyłam, aby tusz wzmocnił czy uelastycznił moje rzęsy.
Czy jest to efekt sztucznych rzęs? W moim mniemaniu nie. Wyglądają one ładnie, ale do takiego efektu z pewnością im daleko. Kosmetyk jest przyjemny, jeśli używa się go w pogodny dzień. Do makijażu wieczorowego jest nieco za słaby, a przez szybkie rozmazywanie się, nie pokusiłabym się użyć go na wyjście, szczególnie taneczne. Wiadomo, podczas tańowania twarz lubi się pocić, a nie jestem pewna czy ten tusz by to wytrzymał.







GROWN Deep Cleansing Masque to głęboko oczyszczająca maska na bazie glinki. Jej działanie skierowane jest na intensywną detoksykację, zwiększanie jędrności i napięcia cery, przywracanie utraconych składników odżywczych oraz wspomaganie mechanizmów naprawczych w taki sposób, aby funkcjonowały one optymalnie. Pory zostają odblokowane i oczyszczone. Maska pozostawia skórę złagodzoną, delikatnie zliftingowaną, zdecydowanie jędrniejszą oraz przygotowaną na maksymalne pobieranie wartości z kremów nawilżających. W jej składzie odnajdziemy wyciąg z nasion Ginkgo biloba (miłorzębu japońskiego) oraz z żurawiny.


BIOAKTYWNE SKŁADNIKI:

Wyciąg z nasion żurawiny to nieocenione źródło silnie działających antyoksydantów zawartych w gamma-tokotrienolach oraz astaksantynie. Chronią one przed oksydacyjnym stresem, wspomagają zachowanie warstw skóry oraz sieci kolagenu w jak najlepszym stanie, zapobiegając ich degradacji.
Wyciąg z Ginkgo biloba, czyli miłorzębu japońskiego, zawiera bogactwo flawonoidów i terpenów. Posiada niesamowite właściwości hamujące procesy starzenia się. Kiedy cera traci elastyczność, koloryt i napięcie, Ginkgo biloba jest złotym lekarstwem – radzi sobie ze wszystkimi oznakami upływającego czasu. Ma również właściwości naprawcze, regeneruje skórę, leczy mikropęknięcia i wypełnia zmarszczki.
Wyciąg z wąkroty azjatyckiej zapewnia skórze odnowę komórkową, głęboką regenerację i restrukturyzację od środka. Aktywnie wspomaga niwelowanie głębokich zmarszczek, bardzo dobrze sprawdza się przy cerach dojrzałych z problemami starzeniowymi. Zwiększa on gęstość tkanki skórnej, tym samym powodując, że cera staje się bardziej sprężysta, napięta i wygląda młodziej.
Drobno zmielona glinka biała ma właściwości usuwające głębokie zanieczyszczenia. Pozbywa się nadmiaru sebum oraz martwych komórek skóry. Ma działanie zabliźniające, naprawcze, zwężające pory, nawilżające, wygładzające, lekko ściągające i ujędrniające.
Wyciąg z kiełków pszenicy, bogaty w witaminy A, E, D oraz nienasycone kwasy tłuszczowe, odpowiada za przywrócenie skórze elastyczności i nawilżenia. Staje się ona przyjemna, miękka w dotyku, a dzięki witaminie E również widocznie odmłodzona i o równomiernym kolorycie.

Maska znajduje się w tubce z tworzywa metalopodobnego. Dzięki temu można ją bez problemu zawijać podczas zużywania kosmetyku i wykorzystać go do ostatniego grama. Kosmetyk kolor podobny ma do opakowania, jednak bardziej rozbielony. Zapach nie jest jego atutem. Dla mojego nosa śmierdzi tak, jak najtańsze maski drogeryjne za czasów PRL-u. Mając w składzie żurawinę, miłorząb czy pszenice powinien pachnieć przyjemnie. Niestety tak nie jest. Aromat wyczuwalny jest nie tylko podczas wyjmowania maski z tubki, ale przede wszystkim na twarzy. Jeśli nałożę go blisko nosa jest aż duszący. Zastyga po ok. 10 minutach i zmienia swój odcień na jeszcze jaśniejszy. Czytałam, że niektóre z Was mają ją na twarzy ponad godzinę. Ja, przez jego właściwości aromatyczne, max. 15 min. Po tym czasie idę zmyć ją letnią wodą.
Szczerze mówiąc nad efektami muszę się zastanowić. Nie zauważyłam ani zwiększonej jędrności skóry, ani napięcia. To co powinno być wychwalone, to fakt, że moja twarz jest dobrze oczyszczona i gładka. Naprawdę jest bardzo miękka, przyjemna w dotyku. Bardzo podobnie jak po zastosowaniu ulubionego peelingu enzymatycznego.





Będąc sławną osobą, gwiazdą, zdecydowałabym się na te produkty? Nie wiem... Ocenę pozostawiam Wam.

42 komentarze:

  1. Szkoda że efeket pandy wystepuję, tusz nie dla mnie wyglądałbym jak ten miś bo mi oczy łzawią

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam ten tusz i nalezy on do moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten tusz to nie dla mnie, nie lubię takich szczotek. Szczerze mówiąc często zdarza mi się trzymać maski na twarzy ok. godziny ale nie wiem czy z tą dałabym radę : p

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam nadzieję, że ten tusz lepiej wypadnie i szczerze mówiąc po przeczytaniu nie dałabym tyle pieniędzy za niego :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Beznadziejny tusz skoro nie może przeżyć z odrobiną wody. Nie można na niego postawić jako pewniak bo nie mamy wpływu na pogodę i w ważny dzień może nam zrobić niezłą krzywdę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej juz widze ze tusz nie dla mnie, ale nie ma czego żałować

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczoteczka w tym tuszu zupełnie nie dla mnie, maska jakoś do mnie nie przemawia ogólnie słabo jak na kosmetyki dla gwiazd.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tusz zdecydowanie do mnie nie przemawia - szczoteczek takich nie lubię, a jeszcze ten efekt "pandy"... nie nie i jeszcze raz nie :) Co do maski to nie mam zdania na jej temat :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tusz zachęca swoim opisem, szkoda jednak, że w akcji już się tak nie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam tego tuszu, ale mam już swojego ulubieńca ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mialam takiego tuszu jeszcze ;) szkoda ze nie pokazalas efektu na rzestach ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda na trochę przereklamowane ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie lubię takich szczoteczek w tuszu. Nie dałabym za niego tyle :P Już mam tańsze, sprawdzone maskary :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie lubię takich szczoteczek w tuszach do rzęs i pewnie podobnie jak tobie nie sprawdziłby mi się. Generalnie fajnie, że czasem firmy chcą coś wysłać do blogera, ale robienie to "na oślep" często mija się z celem bo można zwyczajnie nie trafić w czyjś gust...

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla mnie rzęsy to podstawa makijażu, mogłabym nawet malować tylko je. Za to zawsze muszą być dobrze wyczesane (dlatego lubię tylko silikonowe szczoteczki) oraz musza być trwałe! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj nie mogłabym także polubić się z tuszem, ponieważ musi mi wytrzymać na długie godziny i panda pod okiem nie bardzo mi się widzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja przeważnie unikam maskar z takik efektem. Mam po nich posklejane rzesy ktore wcale nie wygladaja ladnie ale... to pewnie zalezy nie ttlko od marki lecz i umiejętności malowania sie hah

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj my również nie przepadamy za takimi szczoteczkami :/ Dobry tusz do rzęs to ważna sprawa, a szczoteczka to podstawa!

    OdpowiedzUsuń
  19. Tusz zdecydowanie nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Tusz ma fajną szczoteczkę, lubię takie. Ale od tuszu wymagam również, aby był wytrzymały...tego tu raczej nie mam. Nie jestem sławna, ale chyba bym się nie skusiła;)
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Rozmazujący się tusz nie wróży najlepiej dla naszego looku.

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam takie sztuczne rzęsy innej marki i nie byłam zadowolona, więc nie spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie wiem, czy ten tusz byłby dla mnie ostatnio bardzo łzawią mi oczy, dlatego nigdzie nie ruszam się bez okularów przeciwsłonecznych.

    OdpowiedzUsuń
  24. Podobają mi się składniki aktywne tej maski i chętnie sprawdziła bym jej działanie u siebie

    OdpowiedzUsuń
  25. Mi często łzawią oczy, nie wiem czy to przez podrażnienia od kosmetyków czy alergię, ale tusz zupełnie by się u mnie nie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  26. u mnie ten tusz to hit - na moich rzęsach wygląda rewelacyjnie i jestem nim zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawi mnie jak tusz wygląda na rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Na tusz chyba bym się nie skusiła, cenie sobie tusze które nawet w ekstremalnych warunkach dadzą radę:>

    OdpowiedzUsuń
  29. Ciekawe jak tusz sprawdziłby się u mnie. Jakoś i tak chętniej bym go wypróbowała aniżeli maseczkę :) Markę ogólnie widzę pierwszy raz na oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Przy moich wrażliwych oczach ten tusz by się nie sprawdził, rozmazywanie to nie dla mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  31. Na pewno nie zdecydowałabym się na zakup tego tuszu :/
    Pozdrawiam ♥ wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Oj zdecydowanie nie dla mnie. Ja potrzebuję trwałego tuszu, któremu woda nie straszna ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. ciekawa jestem jakby sie u mnie sprawdził ten tusz.

    OdpowiedzUsuń
  34. Kurczę, szkoda że panda wychodzi ;(
    Ciekawe czy u mnie tez był by ten efekt ;).

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja lubię gdy przesyłka jest ładnie zapakowana bo to świadczy o firmie;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo zaciekawiła mnie ta maskara. Zależy mi na efekcie pięknych i długich rzęs. Myślę że to jest to, czego szukałam.

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam.swoj ulubiony tusz do rzęs i nie planuje tego zmieniać.

    OdpowiedzUsuń
  38. Szkoda, że ten tusz nie działa tak, jak powinien.

    OdpowiedzUsuń
  39. Szkoda że tusz się tak słabo sprawdza, niestety nie dla mnie :*

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Będzie mi bardzo miło! ❤
Komentując bloga zgadzasz się na przetwarzanie danych. Dane te przetwarzane są dobrowolnie i w każdej chwili możesz z tego zrezygnować. Celem ich zbierania jest zapobieganie Spamu
Na wszystkie pytania odpowiadam pod komentarzem.